Skoro kusisz los, to co się dziwisz PS. takich koszulek nie zaleca się prać się w pralce.
FC Barcelona - rywal numer 1
- Goldschmidt
- Posty: 1773
- Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:29 pm
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
10 pkt dla Gryffindoru
Wyspa bordo.. tfu, żółto czerwonych skał.
Wyspa bordo.. tfu, żółto czerwonych skał.
- Culé a muerte
- Posty: 53
- Rejestracja: pt cze 04, 2021 2:04 am
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Podsumujmy co osiągnęliśmy:
- Lenglet poszedł w pizdu
- Dembele ze swoim agentem ograni jak małe dzieci. Pokazano im miejsce w szeregu. Jeśli prawdą są warunki (6,5 mln euro rocznie), to jest to wzmocnienie Barcelony. No, ale czekamy na oficjalne potwierdzenie, jednak na 99% już pewne to.
- Christiansen i Kessie w bardzo okazyjnych stawkach (pensje) zakontraktowani
- dopinane dźwignie finansowe, które ratują w tym momencie ten klub
- Lewandowski, Raphina, Azpiliqueta na ostatniej prostej i jest bliżej niż dalej. No, ale powiedzmy, że to w większości plotki, więc możemy tego nie liczyć.
- Przywrócenie Barcelonie miana drużyny, do której najlepsi gracze chcą przychodzić.
- Traore, Luuk spełnili swoje zadania, którym było dać ruchu z przodu na dosłownie pół roku. Małe pieniądze, a dali dużo. Zwłaszcza Holender.
To co zostało:
- ostateczne zakontraktowanie Lewego, Raphini, Azpiliquety i może jeszcze kogoś do obrony, czy pomocy.
- pozbycie się pasożytów z klubu pokroju Puiga, Umtitiego
- oficjalne uruchomienie dźwigni finansowej
- oficjalne zamknięcie tematu wynajętych zawodników jak Pjanic, Trincao, etc.
Tyle. Zważając, że mamy 10 lipca, to wszystko idzie lepiej niż zgodnie z planem
- Lenglet poszedł w pizdu
- Dembele ze swoim agentem ograni jak małe dzieci. Pokazano im miejsce w szeregu. Jeśli prawdą są warunki (6,5 mln euro rocznie), to jest to wzmocnienie Barcelony. No, ale czekamy na oficjalne potwierdzenie, jednak na 99% już pewne to.
- Christiansen i Kessie w bardzo okazyjnych stawkach (pensje) zakontraktowani
- dopinane dźwignie finansowe, które ratują w tym momencie ten klub
- Lewandowski, Raphina, Azpiliqueta na ostatniej prostej i jest bliżej niż dalej. No, ale powiedzmy, że to w większości plotki, więc możemy tego nie liczyć.
- Przywrócenie Barcelonie miana drużyny, do której najlepsi gracze chcą przychodzić.
- Traore, Luuk spełnili swoje zadania, którym było dać ruchu z przodu na dosłownie pół roku. Małe pieniądze, a dali dużo. Zwłaszcza Holender.
To co zostało:
- ostateczne zakontraktowanie Lewego, Raphini, Azpiliquety i może jeszcze kogoś do obrony, czy pomocy.
- pozbycie się pasożytów z klubu pokroju Puiga, Umtitiego
- oficjalne uruchomienie dźwigni finansowej
- oficjalne zamknięcie tematu wynajętych zawodników jak Pjanic, Trincao, etc.
Tyle. Zważając, że mamy 10 lipca, to wszystko idzie lepiej niż zgodnie z planem
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem."
Ronald Reagan
Ronald Reagan
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Jakoś średnio mnie przekonuje ten transfer Raphini, zwłaszcza za 70mln i jednoczesnym przedłużeniu umowy Dembele. Myślę, że te pieniądze można byłoby lepiej zainwestować.
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
To tak jak wzięcie rezerwowego z City za 60 baniek (czytaj Ferran Torres).
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
I tak tego nie kumam, jak mając takie problemy finansowe, można dokonywać takich transferów. Jak im wjedzie Lewy i skrzydłowy to powalczą z nami na grubo o majstra, wręcz miałbym ich za faworytów, biorąc pod uwagę ich styl gry.
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Wzieli kredyt, uruchomili jedna dzwignie na ok 210 baniek, zaraz druga na ok 330.
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Tam coś zostało z tego "stylu"?
Przecież kibice narzekali na bezmyślną wrzutkolandię. Gole Drwaljonga z niczego się nie wzięły, aż miałem satysfakcję po tym jak kpili z naszej gry za ZZ.
A triunfar en buena lid, defendiento tu color!
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Ten Rapinha to jest kocur. To będzie dla nich wzmocnienie. Jeszcze ten Dembele, miałem nadzieję, że gdzieś pójdzie, bo ostatnie pół roku miał bardzo dobre i może się ogarnął, a jednak wszystko wskazuje na to, że zostanie, szkoda. Oby im tylko z tym Lewandowskim nie wyszło, bo mieliby już naprawdę gruby atak.
No soy solo perfecto - soy Madridista tambien.
"W stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim nie zmierzysz... Wstań, unieś głowę, wsłuchaj się w słowa pieśni o Małym Rycerzu."
"W stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim nie zmierzysz... Wstań, unieś głowę, wsłuchaj się w słowa pieśni o Małym Rycerzu."
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Lewandowskiego wezma bankowo i malo tego, jeszcze dorzuca Kounde.
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
IMO Rapinha, Lewy, Dembele > Vini, Benzema, Rodrygo/Asensio
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Ale z Hazardem to już jest > na naszą stronę
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Wydaje mi się, że takie zestawienia > czy < nie mają większego sensu, bo gra ofensywna, i defensywna zresztą też, opiera się na całym zespole i jego taktyce. Trafniejsze byłoby porównanie czy np. Dembele < Raphinia dla nich i tego, w jaki sposób będą grać.
Prawoskrzydłowy Raphinha jest titularem w reprezentacji, a nasz prawoskrzydłowy nawet nie łapie się na jego zmiennika. Ma niezłe statystyki stworzonych okazji i przechwytów, no i wiek też idealny do równej gry. Reprezentacja to jedno, ale zobaczymy jak się sprawdzi w mocnym zespole, bo niejeden błyszczał w przeciętniakach, a potem była kupa. Ponad wszystko nie ma co oceniać przydatności zanim nie wszedł na boisko i trochę na nim pokopał. Po prostu zobaczymy czy i jak się wpasuje.
W każdym razie dla mnie jest to dziwny transfer. Finansowo jest u nich dramatycznie, a biorą dwóch "wątpliwych" gości za 60 baniek od łebka (Torres i on), którzy mają stanowić o sile ofensywy. Przy czym ten najnowszy transfer zrobiony jest w momencie, gdy na prawe skrzydło podpisują Dembele. A patrząc szeroko na rynek, za Torresa mogli mieć Mane, a za Raphinhe Bernardo, albo jeśli ktoś bardziej grający przy linii - Gnabryego. Czy dużo więcej wyszłoby rocznie za takie zakupy + kontrakty? Niewiele, o ile w ogóle potrzebowaliby ich obu. Z perspektywy zwykłego kibica jest to dziwne i ryzykowne, no ale to oni zatrudniają specjalistów żeby takie coś oceniać więc przekonamy się jak na tym wyjdą.
Prawoskrzydłowy Raphinha jest titularem w reprezentacji, a nasz prawoskrzydłowy nawet nie łapie się na jego zmiennika. Ma niezłe statystyki stworzonych okazji i przechwytów, no i wiek też idealny do równej gry. Reprezentacja to jedno, ale zobaczymy jak się sprawdzi w mocnym zespole, bo niejeden błyszczał w przeciętniakach, a potem była kupa. Ponad wszystko nie ma co oceniać przydatności zanim nie wszedł na boisko i trochę na nim pokopał. Po prostu zobaczymy czy i jak się wpasuje.
W każdym razie dla mnie jest to dziwny transfer. Finansowo jest u nich dramatycznie, a biorą dwóch "wątpliwych" gości za 60 baniek od łebka (Torres i on), którzy mają stanowić o sile ofensywy. Przy czym ten najnowszy transfer zrobiony jest w momencie, gdy na prawe skrzydło podpisują Dembele. A patrząc szeroko na rynek, za Torresa mogli mieć Mane, a za Raphinhe Bernardo, albo jeśli ktoś bardziej grający przy linii - Gnabryego. Czy dużo więcej wyszłoby rocznie za takie zakupy + kontrakty? Niewiele, o ile w ogóle potrzebowaliby ich obu. Z perspektywy zwykłego kibica jest to dziwne i ryzykowne, no ale to oni zatrudniają specjalistów żeby takie coś oceniać więc przekonamy się jak na tym wyjdą.
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Trudno żeby rezerwowy Realu miał grać 1 skrzypce w reprezentacji Brazylii. Raphinia regularnie grał w Leeds z dobrym skutkiem, więc był pierwszym wyborem. Jestem ciekaw jaki oni mają plan, bo przecież do ataku jest jeszcze Fati, który ma być nowym Messim, a także Ferran oraz Depay. Ja bym się nie zdziwił gdyby ten Raphinia ostatecznie skończył jako zmiennik Dembele na PS.
- Goldschmidt
- Posty: 1773
- Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:29 pm
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Pod jakim względem Fati ma być nowym Messim? Kto tak napisał?
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Katalońce często tak piszą, nawet podatność na kontuzje w tak młodym wieku ma się zgadzać u obu
- Goldschmidt
- Posty: 1773
- Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:29 pm
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Taki jest najwyraźniej problem z niefiltrowaniem własnej tuby informacyjnej.
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Nie, po prostu lubię się pośmiać z katalońskiej głupoty Zresztą odziedziczenie "10" po Messim też o czymś świadczy.
Zresztą w tym kontekście wypowiadał się chociażby Dani Alves: https://www.footballtransfers.com/en/tr ... messi-etoo
Zresztą w tym kontekście wypowiadał się chociażby Dani Alves: https://www.footballtransfers.com/en/tr ... messi-etoo
- Goldschmidt
- Posty: 1773
- Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:29 pm
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Faktycznie, Hazard następca Cristiano itp. Był temat złotych myśli, chyba trzeba reaktywować.
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
No był wcześniej jeszcze Mariano u nas i co z tego? W tamtym momencie tradycja numeru "7" została "zbezczeszczona". Za to przed CR7 z "7" miałeś Raula, przed nim jeszcze Butragueño czy Juanito. Faktycznie nic nie znaczące knypki dla historii Realu Madryt. W Barcelonie gdyby mogli to by tę "10" zastrzegli, a że La Liga ma takie a nie inne przepisy to komuś musieli ją dać. No i dali najbardziej obiecującemu zawodnikowi, który w ciągu dekady może naznaczyć ich historię. I zapewne gdy zdrowie pozwoli to Xavi będzie mu dawał pierwszy skład.
- Goldschmidt
- Posty: 1773
- Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:29 pm
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Tradycja numeru. Jeżu mój, wysiadam, dobranoc
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
(Lewy), Obama, Dembele, Ferran, Fati, Raphinha, Depay vs Benzema, Vini, Rodrygo, Mariano, Hazard, Asensio/Lucas. Przepaść.
Nawet nie chcę sobie wyobrażać, że za De Jonga jeszcze Bernardo ściągną, a mówi się też o Kounde. Mówiłem, że nie ma co się cieszyć, że są finansowo w dupie. Oni zawsze spadną na cztery łapy.
Nawet nie chcę sobie wyobrażać, że za De Jonga jeszcze Bernardo ściągną, a mówi się też o Kounde. Mówiłem, że nie ma co się cieszyć, że są finansowo w dupie. Oni zawsze spadną na cztery łapy.
No soy solo perfecto - soy Madridista tambien.
"W stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim nie zmierzysz... Wstań, unieś głowę, wsłuchaj się w słowa pieśni o Małym Rycerzu."
"W stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim nie zmierzysz... Wstań, unieś głowę, wsłuchaj się w słowa pieśni o Małym Rycerzu."
Re: FC Barcelona - były rywal numer 1
Nie mam nic przeciwko zastrzeganiu numerów piłkarzy-legend o szczególnych zasługach dla klubu ale po pierwsze - wymagałoby to zmiany przepisów LL, po drugie - jest to zwyczaj głęboko związany z amerykańską kulturą sportową i mimo kilku prób, nie ukorzenił się na naszym europejskim gruncie. Może wraz z dalszym otwieraniem się na bogaty amerykański rynek piłkarski pomysł zastrzegania numerów wróci, kto wie.
- IVAN_ZAMORANO
- Posty: 165
- Rejestracja: pt mar 11, 2022 12:44 am