
Grafika: Laliga.com
Temat zakładany z obowiązku, wątpliwe, że wzbudzi on większe zainteresowanie wśród forumowiczów. Porażką na Majorce, przy jednoczesnym zwycięstwie Barcelony na Metropolitano, walka o ligę właściwie dobiegła końca. Niby można prawić banały, że mamy jeszcze matematyczne szanse, no ale sami wiemy, ile warte jest takie gadanie.
Za nami kolejek trzydzieści, a bez względu na to, jak bardzo nie chciałoby się nam dogrywać już tej końcówki, no to trzeba się przemęczyć jeszcze przez osiem spotkań, w tym Klasyk.
Mecz na Camp Nou dopiero za miesiąc, ale najbliższy przeciwnik ligowy też będzie z Katalonii. Ugościmy go u siebie. To już nie sezon 2023/2024, gdy Girona była pozytywną sensacją LaLiga i na koniec sezonu wywalczyła awans do Ligi Mistrzów. W sezonie bieżącym podopieczni Michela długo kręcili się koło strefy spadkowej, ale potem nadeszły lepsze rezultaty. Teraz zaś zajmują 12. miejsce w lidze. Ot, taki ligowy średniak.
Pod względem psychologicznym z pewnością jest nieciekawie, drużyna na pewno zdaje sobie sprawę z tego że przegrana w ostatnim meczu ligowym chyba pozamiatała kwestię mistrzostwa, no a kilka dni po tym meczu czeka ją wyjazd do Monachium. Chyba nawet najbardziej wymagający kibice zdają sobie sprawę z tego, że ciężko tu będzie o pełnię motywacji i grę na 100%. W dodatku zagramy w piątek wieczorem. Przepis na stratę punktów? Trudno powiedzieć. I chyba coraz mniej osób po stronie Realu w ogóle już ten sezon ligowych obchodzi. No ale, jak wspomniano, trzeba się przemęczyć jeszcze 720 długich minut.
Zespół sędziowski wyznaczony na ten mecz poznamy pojutrze.
Transmisja w CANAL+ Sport 2.
Real Madryt - Girona FC: 31. kolejka LaLiga 2025/2026, piątek, 10 kwietnia 2026, godzina 21:00, Bernabéu.
Sędzia: [x]