IVAN_ZAMORANO pisze: ↑sob paź 26, 2024 9:32 pm
Niech ten kakaowy książe już wypierdala.
Kakaowy już jest znośny, czy jeszcze nie?
Bardzo znośny. Zwłaszcza w takich meczach, jak ten wczorajszy, gdy przy wyniku 0-0 nawet mu się nie chce iść za akcją Viniciusa, mimo, że był ustawiony doskonale. Po prostu wolał dreptać. Zaskoczony, że nadarzyła się okazja na dobitkę.
Więcej chęci, mniej pierdolonego lenistwa i być może byłoby 1-0. Tego już się nie dowiemy.
Spoko, możecie ignorować fakt, że jest najgorzej pressującym napastnikiem na świecie, biega najmniej w drużynie i z nim w składzie bronimy w 10 (a w zasadzie w 9, bo Vinicius bierze przykład z lidera).
Najważniejsze, że sczela bramki i obija ogórków. A to, że z nim nie wygrywamy trofeów jest sprawą drugorzędną.
Złote słowa. Ja ciągle odnoszę wrażenie, że mu czegoś brakuje i na dłuższą metę drużyna traci niż zyskuje. Taka sama sytuacja jak w PSG. Ale chuj ważne, że strzela...
IVAN_ZAMORANO pisze: ↑pn sty 12, 2026 3:35 am
Spoko, możecie ignorować fakt, że jest najgorzej pressującym napastnikiem na świecie, biega najmniej w drużynie i z nim w składzie bronimy w 10 (a w zasadzie w 9, bo Vinicius bierze przykład z lidera).
Najważniejsze, że sczela bramki i obija ogórków. A to, że z nim nie wygrywamy trofeów jest sprawą drugorzędną.
I jeszcze upokorzył kolegę z zespołu, strzelając karnego panenką.
Najważniejsza jest merytoryka. Niezmiernie cieszy fakt, że takie kompletne, iście monstrualne występy Kyliana Mbappe powodują wypełzanie na powierzchnię kylianoseksualnych.
Szkoda tylko, że podobną estymą nie cieszyli się dużo bardziej zasłużeni.
Ale taki to już klub, jest nowy shiny object, więc można się pospuszczać.
Ogółem to zgadzam się z Ivanem, lubie Kyliana, ale 9 to nie jest jego pozycja, wróćmy do starych czasów, Cristiano grał na lewym skrzydle, nie pressował, skupiony na golach, tylko że miał koło siebie Benzeme, który rozgrywał od środka, jak nie było już Crisa, to Benz wziął na siebie bramki, ale i tak cofał się do lini pomocy, w dodatku Cristiano wiadomo jak grał głową u nas nie ma żadnego zagrożenia z wrzutek, totalnie nic. A gdy zabrakło Benza, to Belli jak wszedł do drużyny był fałszywą 9 i strzelał mnóstwo goli, ale harował też w pomocy, dzisiaj przy Mapecie, gość jest nam zbędny, bo on nigdy nie będzie rozgrywającym. Niestety, wróciły czasy sprzed 2009 roku i tylko Floro może w końcu ogarnie się i sięgnie po Mou.