Enrique Riquelme
Enrique Riquelme
Być może przyszły prezydent Realu Madryt, a obecnie pierwszy od 20 lat konkurent Florentino w wyborach. Osobiście uważam, że jest to ciekawa opcja, a jako, że klub potrzebuje zmiany na szczycie, gdybym mógł oddać głos, mocno rozważałbym tę kandydaturę. Pierwszy wywiad dla Marki dobry, warto czekać na więcej konkretów, by lepiej poznać projekt i samego kandydata.
No chyba, że komisja Florentino go nie zatwierdzi, bo wciąż potrzebny jest oficjalny komunikat.
No chyba, że komisja Florentino go nie zatwierdzi, bo wciąż potrzebny jest oficjalny komunikat.
Re: Enrique Riquelme
Niepotrzebny temat i tak wiadomo, że Florek wygra.
Re: Enrique Riquelme
Teraz pewnie tak, za rok-dwa kolejne wybory.
Re: Enrique Riquelme
Jeśli chodzi o sportowe cele, to jest to Raul jako dyrektor sportowy, Rodri, może będzie grany Haaland (wywiad Pereza, który kontaktował się z agentką), plus trener doświadczony w Europie i La Lidze więc pewnie Emery.
Co o tym myślicie? Co myślicie o nim jako potencjalnym prezesie?
Co o tym myślicie? Co myślicie o nim jako potencjalnym prezesie?
Re: Enrique Riquelme
Raul to jest takie trochę meh, ale z Hierro byłoby podobnie. Ale i tak dobrze, że przywraca to stanowisko, jest ono potrzebne. Doborem Raula wytrąca Perezowi na pewno trochę straszenie antimadridismo i może kilka osób zacietrzewionych prezesem spojrzało przychylniej na Enrique.
Jeśli chodzi o trenera, to oczywiście wolę Emery'ego od Mourinho, ale nie mam przekonania czy to będzie Unai, choć takie są głosy. Zaś jeśli chodzi o Haalanda, to niech się nie wygłupia, raz że agentka Erlinga to szybko sprostuje, jeśli padnie jego nazwisko - a dwa, wiadomo, że on ma kontrakt do 34 chyba i żadnych gwarancji tutaj nie będzie (a niby je ma, ale może też wygłupy). Według mnie to będzie inny zawodnik.
Dałbym mu szansę, także, a może głównie dlatego, że Florentino jest do dymisji. Florentino wziął na siebie ostatni sezon (zwalniając Alonso) i przegrał, przegrywa też wizerunkowo w ostatnich latach w każdej sprawie.
Jeśli chodzi o trenera, to oczywiście wolę Emery'ego od Mourinho, ale nie mam przekonania czy to będzie Unai, choć takie są głosy. Zaś jeśli chodzi o Haalanda, to niech się nie wygłupia, raz że agentka Erlinga to szybko sprostuje, jeśli padnie jego nazwisko - a dwa, wiadomo, że on ma kontrakt do 34 chyba i żadnych gwarancji tutaj nie będzie (a niby je ma, ale może też wygłupy). Według mnie to będzie inny zawodnik.
Dałbym mu szansę, także, a może głównie dlatego, że Florentino jest do dymisji. Florentino wziął na siebie ostatni sezon (zwalniając Alonso) i przegrał, przegrywa też wizerunkowo w ostatnich latach w każdej sprawie.
Re: Enrique Riquelme
Ja widzę, że jednak nick nie jest przypadkowy.
Re: Enrique Riquelme
XD
Sekta Florentino stabilnie, jak zwykle konstruktywna.
Sekta Florentino stabilnie, jak zwykle konstruktywna.
Re: Enrique Riquelme
Emery lepszy od Mou? Nowe, nie znałem.
Re: Enrique Riquelme
W zasadzie to ja tego nie powiedziałem. Ale jak już pytasz to ostatnie 10 lat potwierdzały by tę tezę.
Re: Enrique Riquelme
w jakim dużym klubie Emery się sprawdził?
Re: Enrique Riquelme
W Realu, widzę przyszłość.
Miał dwa "duże" kluby, jeśli można tak nazwać Arsenal. Jeden dysfunkcyjny aż do odejścia trójki największych gwiazd, i drugi - Arsenal, tu chyba nie trzeba nic więcej dodawać?
Mou za to ostatnie 10 lat top, wszędzie kłótnie z zawodnikami i wylotki, aż wylądował w Turcji i dobrze dla niego, że rodacy go przygarnęli, bo po Fenerbahce by nie było Realu. Po Arabii też nie.
Miał dwa "duże" kluby, jeśli można tak nazwać Arsenal. Jeden dysfunkcyjny aż do odejścia trójki największych gwiazd, i drugi - Arsenal, tu chyba nie trzeba nic więcej dodawać?
Mou za to ostatnie 10 lat top, wszędzie kłótnie z zawodnikami i wylotki, aż wylądował w Turcji i dobrze dla niego, że rodacy go przygarnęli, bo po Fenerbahce by nie było Realu. Po Arabii też nie.
Re: Enrique Riquelme
Miał PSG i Arsenal, przy obecnej kadrze twierdzisz, że to lepszy wybór niż Mou? 
Re: Enrique Riquelme
Tak, bo to nie jest tylko kwestia kadry. Także dyrektora, prezesa itd.
Oczywiście przy Florentino najlepszą opcją jest Mourinho. Albo jedyną nadzieją, czas pokaże. Jakieś wnioski na pewno będą.
Oczywiście przy Florentino najlepszą opcją jest Mourinho. Albo jedyną nadzieją, czas pokaże. Jakieś wnioski na pewno będą.
Re: Enrique Riquelme
Czyli wszyscy na Emerego się uwzięli w wiekszych klubach, bo to zależy od dyrektora, czy prezesa? widzisz chyba jak wygląda aktualnie PSG?
Re: Enrique Riquelme
Kto przed Enrique poradził sobie w PSG i czy nie było tam żadnego trenera z topu wcześniej?
Zresztą o czym my mówimy, nie trzeba być z topu w tym momencie, by być lepszym od Mourinho.
Nie przez przypadek sam Mourinho nie miał nawet OKAZJI prowadzić żadnego takiego klubu z najwyższej półki w ostatnich latach, uwzięli się na niego?
Zresztą o czym my mówimy, nie trzeba być z topu w tym momencie, by być lepszym od Mourinho.
Nie przez przypadek sam Mourinho nie miał nawet OKAZJI prowadzić żadnego takiego klubu z najwyższej półki w ostatnich latach, uwzięli się na niego?
Re: Enrique Riquelme
Przecież Mourinho obecnie to relikt przeszłości. Emery z AV potrafi zrobić TOP4 PL i wygrać LE, więc z czym do ludzi. A Mou Benfice nawet nie zapewnił LM na przyszły sezon, a z Fenerbahce wywalał się na eliminacjach.
Co do kandydata to wielkie rozczarowanie. Mimo konieczności budowania kampanii po łebkach na szybko, spodziewałem się czegoś lepszego. Gość nie ma żadnego posłuchu w mediach, a i nie podaje żadnych konkretów. Lata po jakichś śmiesznych talk-show i tam ogłasza wielkie "transfery" bez żadnego pokrycia w rzeczywistości vide Haaland. Nie potrafi punktować słabości Pereza itd. Jego targetem jest chyba średnio rozgarnięty socio w wieku Pereza bez dostępu do internetu, którego myśli że kupi wizją jakiegoś "spa" w Valdebebas i łatwiejszym dostępem do biletów na Bernabeu. No i oczywiście wizją hispanizacji Realu, co dzisiaj nie jest możliwe i nie ma żadnego sensu. Gość jest młody i powinien to pokazać, natomiast proces prowadzenia kampanii raczej niewiele się różni od tego sprzed 20 lat i wcześniej. Zaufania madridistas na całym świecie też nie zbudował. Będę zdziwiony jak zdobędzie więcej niż 10%.
Inna sprawa, że będąc skazanym na porażkę już na starcie jego realnym celem powinno być właśnie zdobycie jak największej liczby głosów i zbudowanie dobrego wizerunku. A to spokojnie byłoby do osiągnięcia punktując merytorycznie wszelakie błędy Pereza, które ten popełniał mimo sukcesów Realu w ostatnich latach. Przydałoby się też przypomnienie upadku Realu Pereza z pierwszej kadencji i porównanie tego do obecnej sytuacji. To znacznie łatwiej uczynić niż rzeczywiście zaklepać jakieś wielkie transfery w 2 tygodnie. A cokolwiek mniej niż 70% dla Pereza w wyborach może skłoniłoby go do jakiejś refleksji, pokazałoby że ma nóż na gardle, a i ta sprzedaż jakiegoś % klubu nie musiałaby być taka pewna.
Co do kandydata to wielkie rozczarowanie. Mimo konieczności budowania kampanii po łebkach na szybko, spodziewałem się czegoś lepszego. Gość nie ma żadnego posłuchu w mediach, a i nie podaje żadnych konkretów. Lata po jakichś śmiesznych talk-show i tam ogłasza wielkie "transfery" bez żadnego pokrycia w rzeczywistości vide Haaland. Nie potrafi punktować słabości Pereza itd. Jego targetem jest chyba średnio rozgarnięty socio w wieku Pereza bez dostępu do internetu, którego myśli że kupi wizją jakiegoś "spa" w Valdebebas i łatwiejszym dostępem do biletów na Bernabeu. No i oczywiście wizją hispanizacji Realu, co dzisiaj nie jest możliwe i nie ma żadnego sensu. Gość jest młody i powinien to pokazać, natomiast proces prowadzenia kampanii raczej niewiele się różni od tego sprzed 20 lat i wcześniej. Zaufania madridistas na całym świecie też nie zbudował. Będę zdziwiony jak zdobędzie więcej niż 10%.
Inna sprawa, że będąc skazanym na porażkę już na starcie jego realnym celem powinno być właśnie zdobycie jak największej liczby głosów i zbudowanie dobrego wizerunku. A to spokojnie byłoby do osiągnięcia punktując merytorycznie wszelakie błędy Pereza, które ten popełniał mimo sukcesów Realu w ostatnich latach. Przydałoby się też przypomnienie upadku Realu Pereza z pierwszej kadencji i porównanie tego do obecnej sytuacji. To znacznie łatwiej uczynić niż rzeczywiście zaklepać jakieś wielkie transfery w 2 tygodnie. A cokolwiek mniej niż 70% dla Pereza w wyborach może skłoniłoby go do jakiejś refleksji, pokazałoby że ma nóż na gardle, a i ta sprzedaż jakiegoś % klubu nie musiałaby być taka pewna.