Florentino Pérez
- Culé a muerte
- Posty: 53
- Rejestracja: pt cze 04, 2021 2:04 am
Re: Florentino Pérez
Aby "dorównac" Santiago Bernabéu to musialby sie jeszcze zaciagnac jako ochotnik do wojsk Franco oraz zalozyc nastepce LM.
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem."
Ronald Reagan
Ronald Reagan
- IVAN_ZAMORANO
- Posty: 209
- Rejestracja: pt mar 11, 2022 12:44 am
Re: Florentino Pérez
Myślę, że Florentino wyrządził wystarczająco dużo krzywd katalońskim psom i nie potrzebuje zaciągać się do wojsk Franco. 
Re: Florentino Pérez
W jednym tygodniu Floro wygrał z Tebasem w sprawie praw telewizyjnych i z Ceferinem w sprawie Superligi. W tym roku prezenty pod choinkę zaczęły się wcześniej 
"Nie ma sprawiedliwości, jestem tylko ja - powiedział Śmierć" - Terry Pratchett, Mort
Re: Florentino Pérez
Ja myślę, że narobi tylko klubowi bidy tą superligą, ale zobaczymy 
Re: Florentino Pérez
Zobaczymy. Szedł w tym kierunku od dawna, więc trzeba było trzymać kciuki za dobry wyrok dzisiaj. Tylko to nie koniec walki o Superligę, ale początek jej następnego etapu. Teraz zaczną się negocjacje z klubami - kto z UEFĄ a kto z Superligą. I zobaczymy jaki będzie efekt końcowy. Samymi oświadczeniami klubów dzisiaj, póki co przynajmniej bym się nie przejmował. Było trochę tych oświadczeń o wystąpieniu z Superligi a dziś przy okazji wyroku TSUE okazało się, że nadal jest dwanaście klubów. Trzeba czekać i mieć nadzieję. Ja osobiście to chciałbym coś na wzór NBA, czyli rozgrywek kompletnie zastępujących i rozgrywki ligowe i międzynarodowe, ale na to nie ma szans, więc kibicujmy Superlidze, by przynajmniej rywalizacja w Europie miała szanse być na równych warunkach.
"Nie ma sprawiedliwości, jestem tylko ja - powiedział Śmierć" - Terry Pratchett, Mort
Re: Florentino Pérez
Aktualnie od rozpoczęcia sezonu czekamy sierpień, wrzesień, październik, listopad, grudzień, styczeń i luty, czyli 7 miesięcy czekania na poważne granie, a i tak to "poważne" może oznaczać dwumecz z Kopenhagą, Lipskiem czy innymi zespołami, które są w ogólnym rozrachunku średnie. Przy niesprzyjających okolicznościach trafiasz w marcu na City czy Bayern i odpadasz lub oni odpadają, czyli świetny zespół w rok zagra 2 mecze na szczycie. Koniec. To jest bez sensu, dlatego jaram się wizją superligi. Jedynie szkoda mi będzie tych pojedynczych wyskoków pewnych zespołów, jak Porto, Monaco, Malaga, Villarreal, Schalke, może Sociedad teraz. Czyli takich, które rozgrywają naprawdę fajny sezon i mają ciekawego trenera lub ekipą, która najczęściej po sezonie jest rozsprzedawana więc nie osiągają takich poziomów w dłuższych okresach, czyli koło superligi dla nich się tutaj zamyka, bo takich wyskoków nie będzie. Teoretycznie. Rezygnacja z drugiej fazy grupowej w LM była bez sensu. Czekam z nadzieją, że ten temat ruszy i przyjmie się u wszystkich, z Anglikami włącznie. Potem zmniejszenie lig do 16 zespołów, 2x30 min efektywnego czasu gry, 2 odrębne miesiące na reprezentacje i można kibicować 
Re: Florentino Pérez
Przecież w superlidze nie chodzi o atrakcyjność pod względem jakiegoś "poważnego" grania. W każdej dyscyplinie sportowej opierającej się na systemie PO "poważne" granie zaczyna się dopiero w rundzie eliminacyjnej. Standardowy system ligowy jest uznawany za "nudny", ale w zasadzie jest najsprawiedliwszy, bo nagradza tych, którzy byli najlepsi czy też najrówniejsi na przestrzeni całego sezonu, a nie tylko na wiosnę.
Superligę popieram, ale tylko ze względu na chęć zmian, większe pieniądze bezpośrednio do klubów (a nie urzędasów), salary cap i inne tego typu regulacje, które sprawią, że nie będzie aż tak dużych dysproporcji pomiędzy drużynami. Pod względem "atrakcyjności" czy też "poważności" grania nic się nie zmieni. Najbardziej ekscytujące będą PO i finał, co się zamknie na przestrzeni miesiąca czy dwóch. Zwykły jesienny ligowy mecz z Bayernem czy Juve po jakimś czasie nie będzie budził większych emocji. Tak jak i już w LM przejadły nam się boje z LFC czy Chelsea.
Tak czy siak mimo decyzji sądu bardzo trudno będzie utworzyć SL z "topowymi" drużynami z Europy.
Superligę popieram, ale tylko ze względu na chęć zmian, większe pieniądze bezpośrednio do klubów (a nie urzędasów), salary cap i inne tego typu regulacje, które sprawią, że nie będzie aż tak dużych dysproporcji pomiędzy drużynami. Pod względem "atrakcyjności" czy też "poważności" grania nic się nie zmieni. Najbardziej ekscytujące będą PO i finał, co się zamknie na przestrzeni miesiąca czy dwóch. Zwykły jesienny ligowy mecz z Bayernem czy Juve po jakimś czasie nie będzie budził większych emocji. Tak jak i już w LM przejadły nam się boje z LFC czy Chelsea.
Tak czy siak mimo decyzji sądu bardzo trudno będzie utworzyć SL z "topowymi" drużynami z Europy.
Re: Florentino Pérez
Ja mam inne zdanie, bo ciężar takiego meczu jesiennego z Bayernem i Juve będzie zupełnie inny. Gorsza forma, a tu zaraz mecz z Arsenalem, Liverpoolem. Nie dość że zapominasz o fazie pucharowej, to zaraz lądujesz w złotej lidze.
- Goldschmidt
- Posty: 1843
- Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:29 pm
Re: Florentino Pérez
Mogą sobie lądować w złotej lidze, sam nie jestem samej idei przeciwny. Nie zmienia to zupełnie faktu że coroczne gwarantowane 'szlagiery' wieją nudą już w incepcji pomysłu bo wiadomo że przy wyższej stawce kluby będą grać mniej otwarcie na jesieni.
Na razie główny problem jest ten sam co był - zarządzanie przez kluby członkowskie tj bycie sędzią we własnej sprawie i ustawianie rozgrywek na własną korzyść, a tu wiadomo że będzie się liczyć wyłącznie korzyść tych na górze piramidy. Dopóki nie będzie jasne czym ten organ A22 jest to nie ma co się spodziewać jakiejkolwiek zmiany na lepsze dla większości Europy i jest to wyłącznie redystrybucja dóbr na korzyść najmocniej lobbujących.
W dalszym ciągu optyka jest taka sama - to desperackie próby ratowania statusu lig kontynentalnych, głównie La Liga. Nie sądzę by się to zmieniło ale jeżeli wystartują z czasem, może za 10 lat, bez klubów Premiership o ile ta liga odjedzie już wystarczająco reszcie to jest to jedyny sposób na stworzenie jakiejś konkurencji.
Na razie główny problem jest ten sam co był - zarządzanie przez kluby członkowskie tj bycie sędzią we własnej sprawie i ustawianie rozgrywek na własną korzyść, a tu wiadomo że będzie się liczyć wyłącznie korzyść tych na górze piramidy. Dopóki nie będzie jasne czym ten organ A22 jest to nie ma co się spodziewać jakiejkolwiek zmiany na lepsze dla większości Europy i jest to wyłącznie redystrybucja dóbr na korzyść najmocniej lobbujących.
W dalszym ciągu optyka jest taka sama - to desperackie próby ratowania statusu lig kontynentalnych, głównie La Liga. Nie sądzę by się to zmieniło ale jeżeli wystartują z czasem, może za 10 lat, bez klubów Premiership o ile ta liga odjedzie już wystarczająco reszcie to jest to jedyny sposób na stworzenie jakiejś konkurencji.
Re: Florentino Pérez
Zarządzanie przez wszystkie kluby członkowskie brzmi jak demokracja, powiedzmy, ale przede wszystkim jak transparentność.
Co masz na myśli pisząc bardziej zamknięte? Mniej ofensywny futbol, czyli mniej atrakcyjny dla widza? Jeśli tak, to i tak od kilku lat zmierza to w tę stronę. Nawet w hiszpańskiej nie ma już otwartej gry. Tydzień po tygodniu widać jak rywale tworzą 2 linie zasieków i trudno się dziwić, bo przy otwartej grze zbieraliby manity. Chociaż sąwyjątki jak Girona obecnie, ale to już zależy od trenera. Co nie zmienia faktu, że mnie się to w ogóle nie znudziło i bardzo lubię pojedynki z Sevilla, Betisem, Villarrealem, Valencia na wyjeździe, Sociedad, Bilbao. A przy dość wyrównanych poziomach moim zdaniem będzie ciekawiej, bo prawie każdy większy zespół lubi trzymać piłkę a nie za nią biegać. Waga meczu będzie większa. Bedzie można miarodajniej ocenić ekipę.
Mieliśmy Barcelonę Messiego u siebie, ale gdyby tak nie było, to Real Ronaldo zagrałby z nimi może ze 2 dwumecze na przestrzeni 10 lat i to jest bez sensu. Naturalne wydaje się doprowadzać do konfrontacji wielkich ekip czy nawet osobistości w sporcie.
Co masz na myśli pisząc bardziej zamknięte? Mniej ofensywny futbol, czyli mniej atrakcyjny dla widza? Jeśli tak, to i tak od kilku lat zmierza to w tę stronę. Nawet w hiszpańskiej nie ma już otwartej gry. Tydzień po tygodniu widać jak rywale tworzą 2 linie zasieków i trudno się dziwić, bo przy otwartej grze zbieraliby manity. Chociaż sąwyjątki jak Girona obecnie, ale to już zależy od trenera. Co nie zmienia faktu, że mnie się to w ogóle nie znudziło i bardzo lubię pojedynki z Sevilla, Betisem, Villarrealem, Valencia na wyjeździe, Sociedad, Bilbao. A przy dość wyrównanych poziomach moim zdaniem będzie ciekawiej, bo prawie każdy większy zespół lubi trzymać piłkę a nie za nią biegać. Waga meczu będzie większa. Bedzie można miarodajniej ocenić ekipę.
Mieliśmy Barcelonę Messiego u siebie, ale gdyby tak nie było, to Real Ronaldo zagrałby z nimi może ze 2 dwumecze na przestrzeni 10 lat i to jest bez sensu. Naturalne wydaje się doprowadzać do konfrontacji wielkich ekip czy nawet osobistości w sporcie.
- Goldschmidt
- Posty: 1843
- Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:29 pm
Re: Florentino Pérez
To że są masochiści którzy lubują się w oglądaniu futbolu, gdzie jest rywalizacja chujowych sportowo (i nierzadko instytucyjnie) klubów takich jak Sevilla o to kto postawi bardziej zwarty autobus bo na nic więcej ich nie stać, to normalne. Nie neguję tego. To czy ktokolwiek kupi subskrypcję czy pójdzie na stadion na taką La Ligę gdy 14 klubów się od tego poziomu rozgrywkowego oficjalnie odseparuje i wyłoży nań lachę cytując 'naturalne różnice w poziomie' to już co innego. A do takich problemów doprowadzi nieodpowiedni format.
Już widzę ten wyrównany konkurs trzymania piłki
nie widzę zbytnio problemu z miarodajnym ocenianiem zespołów poza rozgrywkami europejskimi. Jeżeli Real gra chujowo co tydzień z chujowymi zespołami to jest chujowy, a nie odwieczne wymysły że do oceny jest im potrzebny klasowy przeciwnik by się spięli i zagrali dobre spotkanie i inaczej się nie liczy.
Do pojedynku najlepszych się zawsze doprowadzało - przez solidarne postawienie ich w sytuacji gdzie grają ze wszystkimi a nie tylko tymi finansowo równymi sobie, tak by co roku zasłużyli na miejsca na etapie playoffów, drabinki turniejowej itp. A nie w ligach od początku zamkniętych lub takich gdzie mobilność wyżej jest ograniczona. Ten projekt 2.0 jest lepszy, bo nie jest patologiczny jak ten poprzedni który słusznie zdechł od razu. Ale i tak jest motywowany nie dobrem ogółu, a odebraniem prestiżu/kasy innym i poszerzeniem własnej marki. Powiedziałbym że to jebnie dosyć szybko po incepcji gdy kluby przestaną dochodzić do porozumienia siadając do stołu by nakreślić warunki rozgrywek kierując się przede wszystkim własnym interesem. Ale kto wie, może nie, jeśli pierwsi wyłamią się (bądź zostaną zablokowani przez rząd) Anglicy to może kontynent w jakiś sposób się zjednoczy.
Już widzę ten wyrównany konkurs trzymania piłki
Do pojedynku najlepszych się zawsze doprowadzało - przez solidarne postawienie ich w sytuacji gdzie grają ze wszystkimi a nie tylko tymi finansowo równymi sobie, tak by co roku zasłużyli na miejsca na etapie playoffów, drabinki turniejowej itp. A nie w ligach od początku zamkniętych lub takich gdzie mobilność wyżej jest ograniczona. Ten projekt 2.0 jest lepszy, bo nie jest patologiczny jak ten poprzedni który słusznie zdechł od razu. Ale i tak jest motywowany nie dobrem ogółu, a odebraniem prestiżu/kasy innym i poszerzeniem własnej marki. Powiedziałbym że to jebnie dosyć szybko po incepcji gdy kluby przestaną dochodzić do porozumienia siadając do stołu by nakreślić warunki rozgrywek kierując się przede wszystkim własnym interesem. Ale kto wie, może nie, jeśli pierwsi wyłamią się (bądź zostaną zablokowani przez rząd) Anglicy to może kontynent w jakiś sposób się zjednoczy.
Re: Florentino Pérez
Taa, znam to. Jak ktoś nie gra do przodu, to go nie stać piłkarsko. Wszystko nudne, masochiści, autobusy, halucynacja, hemoglobina, dwutlenek węgla.
To świetnie, że nie widzisz problemu z miarodajną oceną na tle słabszego przeciwnika.
Aktualne doprowadzenie do konfrontacji najlepszych zespołów jest dla mnie beznadziejne i rozwiazanie widzę w superlidze. Na tym zakończę, bo zeszło w dziwną stronę.
To świetnie, że nie widzisz problemu z miarodajną oceną na tle słabszego przeciwnika.
Aktualne doprowadzenie do konfrontacji najlepszych zespołów jest dla mnie beznadziejne i rozwiazanie widzę w superlidze. Na tym zakończę, bo zeszło w dziwną stronę.
- Goldschmidt
- Posty: 1843
- Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:29 pm
Re: Florentino Pérez
Nie wszystko, zupełnie nie. Sociedad, Girona, nieograniczony przez FFP Betis, są w tej lidze elementy dobrego futbolu. Valencia, Sevilla czy obecny Betis? Nie. I jeżeli kogoś prócz kibiców ww klubów naprawdę jarają obecnie takie spektakle to szczerze współczuję, bo trzeba coś mieć nie tak z oczami. A to że nie prezentują dostatecznej regularności i nie punktują w dłuższym okresie nie znaczy że należy ich degredować na peryferia futbolu odcięciem od źródeł finansowej pomocy i wpychać ich w jeszcze gorsze okoliczności niż te Tebasa.
I to chyba jasne że jak ktoś nie gra z gruntu ofensywnie mając na to poparcie finansowe to szkoda czasu na oglądanie? Wydaje ci się że pojedynek Newcastle z Milanem gdy grali o awans pobił rekordy oglądalności w Anglii i Włoszech czy jak? Czy może chcesz powiedzieć, że oglądając nudny mecz La Liga w którym nie gra zespół któremu kibicujesz pierwszym instynktem jest rozpracowywać pomysł taktyczny zamiast go wyłączyć?
Nie ma gwarancji jakości w Superlidze tak samo jak jej nie ma w Lidze Mistrzów. Wobec czego teza o tym że przykładowy Arsenal jakoś będzie szedł po dominację spotkania na jesieni jest bezpodstawna i jedynym co wiemy to to że rok w rok zespół tego kalibru będzie robić objazd Europy tak by dojść do fazy turniejowej niezależnie od stylu, szczególnie jeśli będą grać z zespołami mocnymi u siebie. A zależnie jak będą działały spadki i awanse (tj czy będą determinowane choćby częściowo wynikiem na krajowym podwórku czy wszystko rozbije się o ostateczną klasyfikację w tabeli grupowej) to możliwe też że różnica nie będzie absolutnie żadna w porównaniu do nowego formatu UEFA i drużyny jesień potraktują równie przedmiotowo jak teraz mając ligę do rozegrania.
Innymi słowy - ten projekt to przede wszystkim marketing i tak jak nudny mecz United z Liverpoolem wyłącza się po 1 połowie tak samo będzie z meczem 3-4-5 kolejki Superligi Interu z Chelsea.
I to chyba jasne że jak ktoś nie gra z gruntu ofensywnie mając na to poparcie finansowe to szkoda czasu na oglądanie? Wydaje ci się że pojedynek Newcastle z Milanem gdy grali o awans pobił rekordy oglądalności w Anglii i Włoszech czy jak? Czy może chcesz powiedzieć, że oglądając nudny mecz La Liga w którym nie gra zespół któremu kibicujesz pierwszym instynktem jest rozpracowywać pomysł taktyczny zamiast go wyłączyć?
Nie ma gwarancji jakości w Superlidze tak samo jak jej nie ma w Lidze Mistrzów. Wobec czego teza o tym że przykładowy Arsenal jakoś będzie szedł po dominację spotkania na jesieni jest bezpodstawna i jedynym co wiemy to to że rok w rok zespół tego kalibru będzie robić objazd Europy tak by dojść do fazy turniejowej niezależnie od stylu, szczególnie jeśli będą grać z zespołami mocnymi u siebie. A zależnie jak będą działały spadki i awanse (tj czy będą determinowane choćby częściowo wynikiem na krajowym podwórku czy wszystko rozbije się o ostateczną klasyfikację w tabeli grupowej) to możliwe też że różnica nie będzie absolutnie żadna w porównaniu do nowego formatu UEFA i drużyny jesień potraktują równie przedmiotowo jak teraz mając ligę do rozegrania.
Innymi słowy - ten projekt to przede wszystkim marketing i tak jak nudny mecz United z Liverpoolem wyłącza się po 1 połowie tak samo będzie z meczem 3-4-5 kolejki Superligi Interu z Chelsea.
Re: Florentino Pérez
Można się spierać czy Superliga będzie bardziej atrakcyjna niż LM - każdy ma swoje zdanie. Ale Superligę według mnie należy wspierać z jednego podstawowego powodu - zabiera władzę UEFIE. Samo to daje zdecydowanie większe szanse na uczciwą rywalizację niż urzędnicy UEFA, którzy "przypadkiem" zapominają dostarczyć na czas dokumenty w sprawie City choćby. A argument, że będzie to ustawione pod wielkich? A która LM od czasu jej wprowadzenia na początku lat 90 nie była? Każda jej reforma tylko to pogłębiała.
"Nie ma sprawiedliwości, jestem tylko ja - powiedział Śmierć" - Terry Pratchett, Mort
- Goldschmidt
- Posty: 1843
- Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:29 pm
Re: Florentino Pérez
Krytyka UEFA to jedno.
Bezkrytyczne wspieranie chujowych reform celem obalenia poprzedniej władzy to drugie. Zawsze trzeba zachowywać zdrowy rozsądek i być świadomym konsekwencji podejmowanych rozwiązań.
Tak samo jak trzeba być świadomym tego jaki będzie los klubów u dołu piramidy gdy zaora się Ligę Konferencyjną i infrastrukturę redystrybucji funduszy na różne federacje w piłce europejskiej. W poprzedniej propozycji Superligi już udowodniono że ten projekt to próba stworzenia kliki dla elit, a co kluby LE i LK zrobią to nikogo z tych kilkunastu organizatorów nie obchodzi. Dlatego upadł i mamy wersję 2.0. Do której zdrowy rozsądek nakazuje podchodzić równie sceptycznie pomimo zmian biorąc pod uwagę że 1.0 jest ich docelową ideą.
Liga Mistrzów po reformie pucharu europejskiego miała format pod faktycznych mistrzów danych państw i kraje takie jak Anglia produkowały się by mieć więcej niż 2 miejsca w puli. To naturalne że od tego czasu reformy są robione po to by to oglądano. Pod popularność. Co nie znaczy że to co popularne jest słuszne czy też dobre.
Bezkrytyczne wspieranie chujowych reform celem obalenia poprzedniej władzy to drugie. Zawsze trzeba zachowywać zdrowy rozsądek i być świadomym konsekwencji podejmowanych rozwiązań.
Tak samo jak trzeba być świadomym tego jaki będzie los klubów u dołu piramidy gdy zaora się Ligę Konferencyjną i infrastrukturę redystrybucji funduszy na różne federacje w piłce europejskiej. W poprzedniej propozycji Superligi już udowodniono że ten projekt to próba stworzenia kliki dla elit, a co kluby LE i LK zrobią to nikogo z tych kilkunastu organizatorów nie obchodzi. Dlatego upadł i mamy wersję 2.0. Do której zdrowy rozsądek nakazuje podchodzić równie sceptycznie pomimo zmian biorąc pod uwagę że 1.0 jest ich docelową ideą.
Liga Mistrzów po reformie pucharu europejskiego miała format pod faktycznych mistrzów danych państw i kraje takie jak Anglia produkowały się by mieć więcej niż 2 miejsca w puli. To naturalne że od tego czasu reformy są robione po to by to oglądano. Pod popularność. Co nie znaczy że to co popularne jest słuszne czy też dobre.
Re: Florentino Pérez
Nie znaczy, ale argumentowanie przeciw Superlidze, że jest robiona pod wielkich jest śmieszne, skoro UEFA robi LM pod wielkich od 30 lat.
Popieranie Superligi nie oznacza poparcia bezwarunkowego i bezkrytycznego. Niemniej jednak wolę im dać szansę i próbować w ten sposób wyrugować choć część patologii dręczących europejski futbol niż liczyć na UEFĘ. W tą organizację nie wierzę już po prostu.
Popieranie Superligi nie oznacza poparcia bezwarunkowego i bezkrytycznego. Niemniej jednak wolę im dać szansę i próbować w ten sposób wyrugować choć część patologii dręczących europejski futbol niż liczyć na UEFĘ. W tą organizację nie wierzę już po prostu.
"Nie ma sprawiedliwości, jestem tylko ja - powiedział Śmierć" - Terry Pratchett, Mort
Re: Florentino Pérez
Perez gdzie jesteś?
Nie widzisz że tak dłużej się nie da?
Że bez obrońcy z najwyższej półki, że bez rozgrywającego to się po prostu nie może udać?
Nie widzisz że tak dłużej się nie da?
Że bez obrońcy z najwyższej półki, że bez rozgrywającego to się po prostu nie może udać?
Re: Florentino Pérez
Florentino dimisión
- Skompromitował się w temacie SL, gdzie olali go wszyscy.
- Mbappe przez kilka lat wodził go za nos.
- Trzymał Ancelottiego o przynajmniej pół roku za długo, bo zespół w poprzednim sezonie był karykaturą drużyny.
- Zrobił z RMTV karykaturę telewizji na wzór jakiejś republiki.
- Stworzył stadion nienadający się na koncerty, żeby klub zarabiał na koncertach.
- Rozpieszczał Viniego i jednocześnie całą drużynę od lat.
- A teraz wypierdolił Xabiego tylko dlatego, że nie był on jego wyborem i tylko dlatego, że rozpieszczonej drużynie się nie podobał, jeszcze bardziej przyznając rację tym patałachom.
W każdym wazniejszym temacie, jakiego się podjął w ostatnich latach, popełniał jakieś błędy, a druzyna jest mocna indywidualnie, ale rozpieszczona przez tego dziadka. Dokładnie z podobnych powodów odszedł z klubu po pierwszej kadencji i teraz też powinien to zrobić. Florentino jest niezdolny, by powierzyć komuś funkcję dyrektora sportowego i nie mieszać się w te tematy, jest już niezdolny, by zapanować nad ludźmi z klubu, którzy sobie urządzają prywatne folwarki i czują się nietykalni - nie tylko piłkarze, także sztab medyczny, który opisała ta dietetyczka i której w 100% wierzę.
Zrobił wiele dobrego, ale wiek robi swoje, powinien odejść, i tak zostawi po sobie mimo wszystko zajebisty stadion, dobrą indywidualnie drużynę i sporo wygranych za jego "panowania" pucharów.
- Skompromitował się w temacie SL, gdzie olali go wszyscy.
- Mbappe przez kilka lat wodził go za nos.
- Trzymał Ancelottiego o przynajmniej pół roku za długo, bo zespół w poprzednim sezonie był karykaturą drużyny.
- Zrobił z RMTV karykaturę telewizji na wzór jakiejś republiki.
- Stworzył stadion nienadający się na koncerty, żeby klub zarabiał na koncertach.
- Rozpieszczał Viniego i jednocześnie całą drużynę od lat.
- A teraz wypierdolił Xabiego tylko dlatego, że nie był on jego wyborem i tylko dlatego, że rozpieszczonej drużynie się nie podobał, jeszcze bardziej przyznając rację tym patałachom.
W każdym wazniejszym temacie, jakiego się podjął w ostatnich latach, popełniał jakieś błędy, a druzyna jest mocna indywidualnie, ale rozpieszczona przez tego dziadka. Dokładnie z podobnych powodów odszedł z klubu po pierwszej kadencji i teraz też powinien to zrobić. Florentino jest niezdolny, by powierzyć komuś funkcję dyrektora sportowego i nie mieszać się w te tematy, jest już niezdolny, by zapanować nad ludźmi z klubu, którzy sobie urządzają prywatne folwarki i czują się nietykalni - nie tylko piłkarze, także sztab medyczny, który opisała ta dietetyczka i której w 100% wierzę.
Zrobił wiele dobrego, ale wiek robi swoje, powinien odejść, i tak zostawi po sobie mimo wszystko zajebisty stadion, dobrą indywidualnie drużynę i sporo wygranych za jego "panowania" pucharów.
Re: Florentino Pérez
Ogólnie nasza polityka transferowa, jak i same transfery od 2017-2018 roku to dno. Na palcach jednej ręki można policzyć piłkarzy, którzy rzeczywiście wypalili i się sprawdzili w dłuższym czasie. Do 2024 nasze sukcesy to w znacznej mierze zasługa transferów i kadry stworzonej ponad dekadę temu tj. Kroos, Modrić, Benzema itd. Ale wtedy kupowaliśmy w miarę sprawdzonych zawodników, a teraz jedynym pomysłem jest kupić młodzika, który docelowo ma wzmocnić daną pozycje na dobre kilkanaście lat. Tylko kto z tych młodych się rzeczywiście sprawdził? Vini, Fede? A z drugiej strony są oni wspierani darmowymi transferami "weteranów" z innych klubów, docelowo na kilka lat, a na przykładzie Alaby czy Rudigera widzimy, że raczej na sezon-dwa.
Vini natomiast to idealny przykład, że obecnie piłkarz jednak znaczy więcej niż klub. Crisowi podziękowano przy prośbie o nowy kontrakt, wystarczyło że przyniósł odpowiednią ofertę. Wokół Viniego się skacze i robi wszystko byle przedłużył na warunkach Realu, pozwalając na brak szacunku do autorytetu trenera (sytuacja z Klasyku), aby ostatecznie go zwolnić i zatrudnić pachołka, który od samego początku wchodzi w dupę Brazylijczykowi. Naprawdę nie pamiętam bardziej bezsensownego zwolnienia trenera w tym klubie, jeszcze w takim momencie sezonu, gdzie liczbowo pod względem zwycięstw, sytuacji w tabeli itp. się wszystko zgadzało. Dla porównania w Barcelonie Flick na etapie Xabiego (bodaj 34 rozegrane mecze) miał te same liczby.
Vini natomiast to idealny przykład, że obecnie piłkarz jednak znaczy więcej niż klub. Crisowi podziękowano przy prośbie o nowy kontrakt, wystarczyło że przyniósł odpowiednią ofertę. Wokół Viniego się skacze i robi wszystko byle przedłużył na warunkach Realu, pozwalając na brak szacunku do autorytetu trenera (sytuacja z Klasyku), aby ostatecznie go zwolnić i zatrudnić pachołka, który od samego początku wchodzi w dupę Brazylijczykowi. Naprawdę nie pamiętam bardziej bezsensownego zwolnienia trenera w tym klubie, jeszcze w takim momencie sezonu, gdzie liczbowo pod względem zwycięstw, sytuacji w tabeli itp. się wszystko zgadzało. Dla porównania w Barcelonie Flick na etapie Xabiego (bodaj 34 rozegrane mecze) miał te same liczby.
Re: Florentino Pérez
Zgadzam się. Nie rozumiem tego. Pisząc z obozu FCB, totalnie nie rozumiem tego ruchu.Naprawdę nie pamiętam bardziej bezsensownego zwolnienia trenera w tym klubie, jeszcze w takim momencie sezonu
Pomijam to jaki jest XA na tym etapie i jaki mógłby być dalej. Bo być może za wcześnie na lejce w takim klubie jak Wasz. Ale pora, w której zapadła decyzja o zwolnieniu go, w trwającym i nie straconym jeszcze sezonie, absolutnie nie jest tożsama ani wizurenkowo, ani strategicznie.
Ale podczas burzy jest szansa że uderzy piorun. Pioruny mogą wywołać różne reakcje. Czasem dla dobra klubu.
Byliście silni, jesteście silni i będziecie silni.
- IVAN_ZAMORANO
- Posty: 209
- Rejestracja: pt mar 11, 2022 12:44 am
Re: Florentino Pérez
Nie no, stary, szanuję Cię, ale zaprzeczasz samemu sobie. Trzymaliśmy Carlo o pół roku za długo (kto miał za niego przyjść i co wtedy z Xabim?), ale decyzja o zwolnieniu XA była pochopna?
Czym zasłużył sobie Xabi na pozostanie, a czym Carlo - na zwolnienie?
Ancelotti w zeszłym sezonie pracował w DUŻO trudniejszych okolicznościach. Bezpośrednie odejście Kroosa, kontuzje Militao i Carvajala, brak wzmocnień w obronie i pomocy, przyjście francuskiego leniuszka, zjazd Viniciusa po aferze ze Złotą Piłką, depresja Rodrygo. A mimo to - gra wcale nie wyglądała gorzej, niż w obecnym sezonie (patrząc całościowo na okres pracy Alonso, a zwłaszcza po Klasyku).
Xabi w ciągu tego półrocza, niestety, nie wypracował wiele. Brak mitycznego pressingu, fizycznie leżymy, atak pozycyjny nie istnieje, Vinicius nieodbudowany, Huijsen wyglądający jak mniej utalentowany brat gracza, który występował w Bournemouth.
I tak, akceptuję to, że potrzebował czasu i większego wsparcia ze strony Zarządu. Uważam, że zarówno Carlo zasłużył na dokończenie sezonu, jak i Xabi powinien dotrwać do końca, o ile nie sięgnęlibyśmy dna (poza TOP2 w Lidze, kompromitacja w Pucharze Króla, wypadnięcie poza TOP8). Po Włochu, którego uznaję za TOP3, jeśli chodzi o Trenerów w historii klubu, zmieniliśmy kurs i powinniśmy w nim trochę wytrwać.
A jak inaczej mamy walczyć z tym, co wydarzyło się w latach 2001 - 2018? W działaniach RMTV nigdy nie chodziło o udowodnienie słabości hiszpańskich sędziów, a o udowodnienie faworyzowania Barcelony i krzywdzenie Realu Madryt.
Też nie jest tak, że ze wszystkim się zgadzam i pod wszystkim się podpisuję, bo niektóre materiały są naciągane i tendencyjne. Ale wciąż - wiele z pokazywanych sytuacji z przeszłości to po prostu fakty. Fakty, przez które przegrywaliśmy trofea (np. Mistrzostwo w sezonie 20/21).
Bardziej adekwatnym zarzutem byłaby pomoc instytucjonalna Blaugranie, zamiast ich po prostu dobić.
Tutaj również - wstrzymałbym się z oceną. Urósł jakiś mit wokół tych koncertów, ale to też nie do końca. Zmodernizowane Bernabeu ma na siebie pracować nie tylko poprzez koncerty, ale przede wszystkim - przez organizowanie wszelakich wydarzeń, włącznie z tym, co zorganizowano w okresie świątecznym. Trwają pracę nad wyciszeniem stadionu, z tego co czytałem - jest to do zrealizowania.
Oczywiście, Florentino ma swoje za uszami. Powiedzieć, że moja cierpliwość "wisi na włosku", to trochę za dużo, ale z pewnością nadszarpnął swój wizerunek w moich oczach.
Mówi się, iż Florentino nigdy nie przegrywa, więc czekam. Aktualnie oczy są skierowane na piłkarzy i zarząd, kibice patrzą im na ręce. Jeśli obecny sezon skończy się podobną porażką, co ten poprzedni i wyniki drastycznie nie poprawią się w sezonie 26/27 - może być bardzo gorąco.
Absurd. Czy bierzesz pod uwagę, że okoliczności na rynku się zmieniły? Że nie jesteśmy w stanie finansowo rywalizować z klubami-państwami? Moim zdaniem - obrano bardzo mądrą politykę transferową. Wyciąganie topowych zawodników za darmo (Alaba został liderem, wszedł w buty Ramosa, pomógł w wygraniu Ligi Mistrzów w sezonie 21/22, a to, że potem się połamał... Rudiger - chyba również udany transfer? Trent? Chyba zgodzimy się, że to topowy prawy obrońca, choć po pierwszym pół roku w Realu Madryt w zasadzie... nic nie można o nim powiedzieć, Mbappe), transfery za gotówkę za utalentowanych piłkarzy - Camavinga, Tchouameni, Bellingham byli uznawani za talenty generacyjne, topka w plebiscycie Golden Boy, topka na listach skautingowych, walczyliśmy o nich z największymi - PSG i klubami z Premier League.
Powiedz mi - kogo mieliśmy kupić w zamian?
Ta mieszanka młodości z doświadczeniem przyniosła fenomenalny sezon 21/22, który w pamięci pozostanie na długo. Problem w tym, że w kolejnych latach - po Benzemach, Kroosach, Modriciach, Casemirach - nie nastąpiło "przejęcie pałeczki". Nikt nie chce wziąć odpowiedzialności, za bycie liderem. Takim kimś miał być Valverde. Okazał się być pizdą, chodzącą na pasku swojej żony. Czwórka, którą wymieniłem, miała nauczyć młodych czym jest Real Madryt. To się niestety nie wydarzyło. W przeszłości występowało to naturalnie.
ED. (bo cały czas wpadają mi nowe myśli do głowy): Jeszcze 2024 roku byliśmy idealnie zarządzanym klubem, z perfekcyjną polityką transferową. Dzisiaj jesteśmy najchujowszym klubem i trzeba powtórzyć 2009.
Rodrygo co nieco nam dał.
Bilans jest zdecydowanie na plus.
Ale to, że gra wyglądała nieporównywalnie lepiej, strzelili chyba 20-30 bramek więcej i rozbili nas w Klasyku 4-0 - już pomijasz, bo nie do końca pasuje do narracji?lukexpl pisze: ↑pt sty 16, 2026 5:48 pm Naprawdę nie pamiętam bardziej bezsensownego zwolnienia trenera w tym klubie, jeszcze w takim momencie sezonu, gdzie liczbowo pod względem zwycięstw, sytuacji w tabeli itp. się wszystko zgadzało. Dla porównania w Barcelonie Flick na etapie Xabiego (bodaj 34 rozegrane mecze) miał te same liczby.
Powtarzam - nie uważam, że decyzja o zwolnieniu Xabiego była słuszna. Ale bądźmy po prostu uczciwi.
Re: Florentino Pérez
Tutaj nie ma wielkiej filozofii, różnicą jest etap. Drużyna Carlo faktycznie była osłabiona odejściem Kroosa i kontuzjami, natomiast najistotniejsze jest to, że była kompletnie wypalona, podobnie jak trener. Oni w ogóle nie biegali, zaliczali kolejne rekordy w ilości najmniej przebiegniętych kilometrów i wstydliwe porażki jak ta z Milanem. Ja osobiście byłem zmęczony już Carlo i zwolnienie go w połowie sezonu miałoby więcej sensu niż zwolnienie Xabiego w obecnej sytuacji. Ale może przesadziłem, tam edytowałem ten wpis, wcześniej tłumaczyłem, że "zaakcepotowałem to, bo czekaliśmy na XA". Powinno zostać. Mimo wszystko czuję niesprawiedliwość, szczególnie teraz.IVAN_ZAMORANO pisze: ↑sob sty 17, 2026 6:30 am Trzymaliśmy Carlo o pół roku za długo (kto miał za niego przyjść i co wtedy z Xabim?), ale decyzja o zwolnieniu XA była pochopna?
Czym zasłużył sobie Xabi na pozostanie, a czym Carlo - na zwolnienie?
Na Alonso czekaliśmy kilka lat. Miał to być trener, który nada nam więcej ofensywnego stylu, charakteru i który "ruszy" rozpieszczone gwiazdy. No i nie było jakoś szczególnie zajebiście, ale przyzwoite mecze z Barceloną, brak kompromitujących porażek (najboleśniejsza chyba z Atleti) i poprawa w ilości przebiegniętych kilometrów - to zostało poprawione. Do zrobienia zostało sporo, patałachom dalej nie chciało się pressować i dalej mieli problem z odbiorem komunikatów, co było widoczne nawet podczas meczów, ale wyniki Alonso broniły. Bliskość do Barcelony w lidze i top8 w Lidze Mistrzów to fakty, Superpuchar też był do wzięcia, zabrakło niewiele. Bolały właśnie te bliskie mecze z topem, które zazwyczaj przegrywaliśmy, ale po pół roku pracy i tylu problemach? Nie ma tragedii.
PS. Swoją drogą, Kroos dalej nie został zastąpiony sensownym pomocnikiem, a Xabi stracił jeszcze Modricia*
A w zasadzie to zdanie wyczerpuje temat, pełna zgoda.
Taką propagandą? Nie udowodnisz żadnych faktów. Tu nie ma czego komentować, to jest poziom TVpis, republiki, reżimowych stacji rosyjskich czy północnokoreańskich. To nie pokazuje faktów. Gdyby było bardziej obiektywne, pokazywało też błędy na korzyść Realu i wyliczało dokładnie czego było więcej - przy dużej rozbieżności - może ktokolwiek wziąłby to na poważnie.IVAN_ZAMORANO pisze: ↑sob sty 17, 2026 6:30 amA jak inaczej mamy walczyć z tym, co wydarzyło się w latach 2001 - 2018? W działaniach RMTV nigdy nie chodziło o udowodnienie słabości hiszpańskich sędziów, a o udowodnienie faworyzowania Barcelony i krzywdzenie Realu Madryt.
Też nie jest tak, że ze wszystkim się zgadzam i pod wszystkim się podpisuję, bo niektóre materiały są naciągane i tendencyjne. Ale wciąż - wiele z pokazywanych sytuacji z przeszłości to po prostu fakty. Fakty, przez które przegrywaliśmy trofea (np. Mistrzostwo w sezonie 20/21).
Tak, to kolejna rzecz, którą skasowałem przy edycji, głównie dlatego, że nie zagłębiałem się, nie wiem, jak wyglądała ta pomoc i o co chodziło. Jeśli jednak tak było, a oni go olali, i dopiero po tym zaczął atak - no to chyba nie ma co więcej komentować. Prawie 80 lat na karku, a taka naiwność.IVAN_ZAMORANO pisze: ↑sob sty 17, 2026 6:30 amBardziej adekwatnym zarzutem byłaby pomoc instytucjonalna Blaugranie, zamiast ich po prostu dobić.
Cały stadion oceniam na plus, jednak w temacie koncertów to jest oczywista plama. Mocna propaganda weszła, że te koncerty to wielkie pieniądze i super sprawa, a okazuje się, że czekamy już 2? lata, aby można było z nimi ruszyć, bo nie pomyślano kompletnie o wyciszeniu. Ten stadion nie miał żadnego wygłuszenia, przepuszczał wszystko. Geniusze.IVAN_ZAMORANO pisze: ↑sob sty 17, 2026 6:30 am Tutaj również - wstrzymałbym się z oceną. Urósł jakiś mit wokół tych koncertów, ale to też nie do końca. Zmodernizowane Bernabeu ma na siebie pracować nie tylko poprzez koncerty, ale przede wszystkim - przez organizowanie wszelakich wydarzeń, włącznie z tym, co zorganizowano w okresie świątecznym. Trwają pracę nad wyciszeniem stadionu, z tego co czytałem - jest to do zrealizowania.
Re: Florentino Pérez
Obecnie to nie jest kwestia dywagowania kogo kupilibyśmy w zamian, a raczej zrobienia porządku w kadrze i podjęcia odważnych decyzji kogo się ostatecznie pozbyć. Rodrygo i Cama to piłkarze do spieniężenia, którzy więcej w naszej drużynie raczej już nie pokażą, a potrzebujemy konkretnego pomocnika do rozgrywania/dyrygowania na boisku.
To wciąż nie jest żadne wytłumaczenie tej decyzji. Gra oczywiście nie wyglądała najlepiej (zwłaszcza od listopada), ale warto pamiętać, że Florek sobie w środku sezonu wymyślił NFL na Bernabeu i Real musiał grać 6 wyjazdów pod rząd. Pokaż mi drugą drużynę, która musi grać w takich warunkach, a wyjazdy zawsze są trudniejsze niż domowe mecze. W dodatku w jakiś sposób odzwyczajasz się od własnego boiska. Październikowy Klasyk był w naszym wykonaniu dobry, ale niestety szambo się wylało przez jedną osobę... Relacje Xabiego z szatnią oczywiście były beznadziejne, ale wtedy jeśli chcesz podjąć odważną decyzję to szukasz lepszej alternatywy, a byle Arbeloa wzięty z cantery w środku sezonu takową nie jest. W takim przypadku najuczciwsze byłoby chociaż dogranie tego sezonu z Xabim do końca, ale jak widać dla Pereza kwestie "polityczne" są ważniejsze.IVAN_ZAMORANO pisze: ↑sob sty 17, 2026 6:30 am Ale to, że gra wyglądała nieporównywalnie lepiej, strzelili chyba 20-30 bramek więcej i rozbili nas w Klasyku 4-0 - już pomijasz, bo nie do końca pasuje do narracji?Nawet w tych zremisowanych i przegranych meczach dominowali i często wyglądało to w statystykach xG: 2,5 - 0,5.
Kolejny kamyczek do ogródka to odbudowanie Barcelony. Poręczenie w bankach za Laportą, pozwolenie na nielegalną rejestrację Olmo itd. Wszystko w imię wyższego dobra - Superligi - a nie klubu.