
Grafika: Uefa.com
Trzeba przyznać, że po powrocie ze zgrupowań kadrowych nasi zawodnicy są konsekwentni. Dwa mecze, dwie porażki i to w dodatku w takim samym stosunku bramkowym: 1-2. Nie do końca o taką dyscyplinę i konsekwencję nam chodziło, no ale jest jak jest.
Atmosfera na Bernabéu tym razem nie przytłoczyła mistrzów Niemiec i nieszczególnie na nich działała, no chyba że przyjąć, iż gdyby nie ona, to dostalibyśmy jakąś manitę, no ale może aż takiej różnicy klas między oboma zespołami nie ma. Bayern, choć wydawał się do ugryzienia, wyjechał z Madrytu z jednobramkową wygraną i ma zapas, którego bronić będzie na własnym stadionie. Wydaje się, że sytuacja idealna.
Można jednak założyć się, że od jutra (a może nawet już od dzisiaj, jeszcze nie zaglądałem) hiszpańskie media zaczną standardowe, wyświechtane pompowanie nastroju przed rewanżem w postaci używania słowa remontada gdzie się da, ale w sumie jak tak na to patrzeć, to chyba jedyne, co może dawać nam jakąś nadzieję przed rewanżem.
Gorzej że nasza drużyna tych remontad, zwłaszcza ważnych, ostatnimi czasy przeprowadza coraz mniej. Czy to jest kwestia niższej jakości piłkarskiej niż kiedyś, czy słabszej psychiki - trudno powiedzieć. Zapewne jedno i drugie po trochu. Gospodarze będą faworytami i w drugim spotkaniu. A już na pewno faworytami do wzięcia dwumeczu. Trudno, by było inaczej, gdy zdobywa się Bernabéu. Jaką obrać taktykę na ten mecz? Autobus i liczenie na cudowny przebłysk jednego z naszych zawodników, albo prezent od przeciwnika, a potem dotrwanie do karnych? A może rzucenie się do ataku? No cóż, to już dylematy dla Arbeloy. Pewne jest jedno - jeśli nie wygramy, to właściwie przyklepujemy drugi sezon z rzędu z nadaplete.
Zespół sędziowski wyznaczony na ten mecz poznamy w poniedziałek.
Transmisja w CANAL+ Extra 1.
FC Bayern - Real Madryt: mecz rewanżowy 1/4 finału Ligi Mistrzów 2025/2026, środa, 15 kwietnia 2026, godzina 21:00, Allianz Arena.
Sędzia: [x]