FC Barcelona - były rywal numer 1

Alternative
Posty: 203
Rejestracja: pn maja 31, 2021 6:11 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Alternative »

labeleq pisze: czw sty 13, 2022 7:03 am Kolejny raz źle posługujesz się terminami, których chyba nie do końca rozumiesz. Jakie to są ceny rynkowe? Ano takie, jakie uzyskaliby ze sprzedaży. Więc tak, uzyskaliby ceny rynkowe sprzedając swoje aktywa na rynku. Czy byłyby to ceny najwyższe, jakie mogliby uzyskać? Oczywiście, że nie, bo cała gospodarka wyhamowała i takie inwestycje nie należą do najgorętszych, aczkolwiek ta marka ma wiecej zwolenników, wiec uzyskanie profitu ze sprzedaży aktywów nie byłoby trudne.
Słusznie, napisałem nieprecyzyjnie. Chodziło mi o to, że tak jak faktyczna wartość może być wielokrotnie wyższa od księgowej, tak trudno może być uzyskać taką cenę na rynku.
labeleq pisze: czw sty 13, 2022 7:03 am Jakie to są te aktywa? Jeżeli już dysponujesz takimi danymi, jak struktura aktywów, to sie podziel i wskaż, które to są.
Nie mam tych danych. Możesz mnie poprawić, jeżeli się mylę, ale jedynie przyjąłem, że naturalne jest iż część składników majątku może mieć zawyżoną wartość, gdy np. amortyzowana jest liniowo, a rzeczywista wartość spada szybciej na początku, lub coś zostało nieadekwatnie szybko wyeksploatowane (bądź zniszczone). Tu miałem na myśli analogicznie, że jak Twoja przykładowa szafka Messiego może znaleźć kupca po wysokiej cenie mimo całkowitego zamortyzowania, tak inna szafka jakiegoś juniora zakupiona rok temu ma już urwane drzwiczki, wgniecioną ściankę.
labeleq pisze: czw sty 13, 2022 7:03 am Strzelasz ślepakami, byleby nie przyznać sie do błędu.
To nie są uniki, ale wątpliwości. Przyznałem od razu, że co do zasady masz rację. Jedynie mam wątpliwości czy to cokolwiek zmienia w ogólnej sytuacji, bo ja tu widzę grę o sumie zero, z której Ty wskazujesz tylko zalety. Tak, część majątku można sprzedać po cenach wyższych niż ta z bilansu. A zarazem część zamortyzowanego majątku jest faktycznie zużyta i wymaga odtworzenia lub modernizacji.
Majątek netto nie jest idealnym wskaźnikiem, bo takiego nie ma. Podałem ten argument, bo skoro jest ujemny i to mocno ujemny, to ogólna kondycja firmy jest fatalna i tak po prostu nie potrafiłem (nadal nie potrafię) wyobrazić sobie, co oni mogliby sprzedać, aby nadal prowadzić działalność i spłacić zobowiązania w takiej skali.

Para Siempre pisze: śr sty 12, 2022 11:16 pm Tak, i nie. Pieniędzy dodrukowano w horrendalnych ilościach, inflacja dewaluuje kredyty - to działa na plus. Nie wiem, na jakich stopach Barcelona wzięła kredyt (na zachodzie stała proca to coś bardziej oczywistego niż w PL), ale równie dobrze to zamieszanie może im pomóc.
Rzecz w tym, że oni chcą/muszą jeszcze modernizować stadion, a jak wszyscy dobrze wiemy, wydrukowano pieniądze w absurdalnych ilościach i czeka nas hossa surowcowa. Te 1,5 mld euro na stadion może się okazać po prostu za mało.
Para Siempre pisze: śr sty 12, 2022 11:16 pm Nawet jeśli 500 mln z Barca Studios to mit, to mnogość formy kapitalizacji tak gigantycznej marki jak Barcelona jest gigantyczna. Wartość gruntów, Camp Nou, know-how szkoleniowego (który klub nie chciałby mieć takiej szkółki?) i samego brandu rozpoznawalnego na całym świecie wyceniany był przed rokiem na 4 miliardy. Jeśli chcesz taki brand wykupić, zwykle nie płacisz 4 mld, ale wielokrotność, bo możesz w perspektywie 10-20 lat pomnożyć ten wynik. Przecież dzisiejsza ekonomia, czy Ci się to podoba, czy nie - jest oderwana od rzeczywistości ze względu na nadmiar kapitału. Bitcoin, który jest czystą spekulacją, w sumie zgromadził kapitału 300-400 razy więcej niż największe kluby piłkarskie, które podtrzymują emocje i radość kibiców na całym świecie.

Również:
Obrazek
Takie wyniki nie powodują, że można firmę kupić za mniej niż miliardy :)
Podając wyniki za czwarty kwartał wraz z rocznym podsumowaniem finansowym, Uber ogłosił, że 2020 rok zakończył z kwotą 6,8 mld dolarów na minusie. Paradoksalnie to dobra wiadomość, gdyż w 2019 roku roczna strata wyniosła bagatela 8,5 mld dolarów. Oznacza to, że wprowadzone w życie działania restrukturyzacyjne są skuteczne.
:ptak:
To prawda, ale czy sądzisz, że akurat to chcą/mogą sprzedać? Tak samo przyjąłem, że przekształcenie w SA jest traktowane jako porażka, a co najmniej coś niechciane. Trzymałem się tych rozwiązań, które nie oznaczają końca Barki w obecnej formie - to byłoby przecież jedynie potwierdzenie, że bieżąca sytuacja jest tragiczna. Może po prostu określmy, co oni mogą sprzedać (ale tak realnie), aby wydatnie poprawić swoją sytuację finansową?
Para Siempre pisze: śr sty 12, 2022 11:16 pm Jaka jest faktyczna wartość rynkowa? 300 mln za 10-letnią umowę na zmianę nazwy stadionu to dużo, mało? Jeśli klub aktualnie tego nie rozważa, to powinniśmy to uwzględnić w wycenie, czy nie? Ile to jest 1,3 mld Euro w perspektywie rynków finansowych, polityki, czy nawet potencjału jaki generuje się na loży VIP takiego klubu? Przypominam, że Peter Lim kupił Valencie, żeby poznać na loży możnych tego świata, zbić piątki z gośćmi typu Perez/Abramowicz/Glazer/Roig, robić z nimi biznes w innych branżach...
To jako miliarder, mając taką Barkę na deskach pomagasz im na ich warunkach, czy dążysz do tego, aby przejąć kontrolę nad klubem (a mam wrażenie, że to robi teraz Goldman)?
Para Siempre
Posty: 261
Rejestracja: wt cze 01, 2021 3:25 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Para Siempre »

Fragment dłuższego wątku z dzisiaj, który pokazuje ich sytuację finansową z najgorszego, covidowego roku:


Może po prostu określmy, co oni mogą sprzedać (ale tak realnie), aby wydatnie poprawić swoją sytuację finansową?
Zespół:
- Frankie de Jong - 60 baniek, (20 mln pensji r/r)
- Griezmann - 40 baniek, (pensje już przejęło Atleti)
- Coutinho - 0, (-30 mln r/r pensji)
- Trincao - 20 mln,
- Dembele (-30 mln r/r pensji)
- Depay - 20 mln
- Wątpie, ale mogą też Umtitiego wypożyczyć (sumarycznie 30 mln miał zarobić)
- Dest jest na celowniku paru klubów.

Powyżsi piłkarze mają żadną lub nieznaczną użyteczność sportową na dzisiaj (poza Dembele, ale mają Ferrana za niego).

Gaviego, Pedriego czy Ansu nie chcą sprzedawać.
W ubiegłe lato zmniejszyli płace o 180 mln, sprzedaż w tym może wynieść 150 i dalsze obniżenie płac o 80. To już jest wyjście na rentowność r/r. Minusem oczywiście jest to, że stracili zdolność do rywalizowania o puchary, więc będą chcieli się wzmocnić i iść w górę z przychodami i kosztami jednocześnie. Wykorzystają z tych pieniędzy 60-70 mln na zakontraktowanie 2-3 piłkarzy i rozbicie płatności na raty (tak jak za Torresa płacą 10 rocznie)

Barcelona może też sprzedać nazwę stadionu za 300 baniek na 10-15 lat, i przeznaczyć tą kwotę na spłatę zobowiązań, może podpisac umowę z CVC i dostać 270 mln Euro (czego nie chce), a także wywalczyć Superligę i mieć na start projektu 350 mln Euro i dodatkowe 100-150mln (szczerze mówiąc nie pamiętam ile) rocznie za udział.

To wszystko powoduje, że zarówno są w stanie regulować raty kredytu (40-50 mln rocznie), jak i wyjść na prostą w finansach w ciągu 2 lat, nie korzystając z CVC/Superligi i sprzedaży najdroższych piłkarzy.

Firma, która w 2 lata (w biznesie to mega krótki horyzont czasowy) jest w stanie odzyskać rentowność, to firma bardzo, bardzo dobra i daleko jej do bankructwa.
To jako miliarder, mając taką Barkę na deskach pomagasz im na ich warunkach, czy dążysz do tego, aby przejąć kontrolę nad klubem (a mam wrażenie, że to robi teraz Goldman)?
Nie sądzę, by Goldman znał się na prowadzeniu klubu. Myślę, że Goldman zarabia też na udzieleniu pożyczki. Nawet brak spłaty pożyczki nie czyni z Goldmana faworyta do przejęcia klubu, gdyby zaszła taka konieczność.
Alternative
Posty: 203
Rejestracja: pn maja 31, 2021 6:11 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Alternative »

Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 2:43 pm
- Frankie de Jong - 60 baniek, (20 mln pensji r/r)
- Griezmann - 40 baniek, (pensje już przejęło Atleti)
- Coutinho - 0, (-30 mln r/r pensji)
- Trincao - 20 mln,
- Dembele (-30 mln r/r pensji)
- Depay - 20 mln
- Wątpie, ale mogą też Umtitiego wypożyczyć (sumarycznie 30 mln miał zarobić)
- Dest jest na celowniku paru klubów.

Powyżsi piłkarze mają żadną lub nieznaczną użyteczność sportową na dzisiaj (poza Dembele, ale mają Ferrana za niego).
Taki Coutinho może być niesprzedawalny. Serio chcą sprzedać De Jonga?

Sam wspomniałeś, że na miejsce sprzedanych będą musieli kogoś kupić, więc nie będę rozwijać tego, jednak warto mieć na uwadze, że te koszty też mogą być duże.
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 2:43 pm Gaviego, Pedriego czy Ansu nie chcą sprzedawać.
To pytanie, jak im wzrosną koszty wynagrodzeń, gdy czołowe kluby zaczną kusić ich perełki wysokimi zarobkami.
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 2:43 pm W ubiegłe lato zmniejszyli płace o 180 mln, sprzedaż w tym może wynieść 150 i dalsze obniżenie płac o 80. To już jest wyjście na rentowność r/r.
Nie wyszli z grupy w LM, nie mają żadnych gorących nazwisk i to wpłynie zwłaszcza na przychody z marketingu. Do tego, wzięli już kredyt na 500 mln euro, a wezmą kolejny na stadion, więc koszty rat będą większe. No, nadal tu rentowności nie widzę. O stabilności nie wspominając.
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 2:43 pm Barcelona może też sprzedać nazwę stadionu za 300 baniek na 10-15 lat, i przeznaczyć tą kwotę na spłatę zobowiązań,
Skąd wziąłeś taką kwotę? To jest 20-30 mln euro rocznie i to jakiś chory poziom za prawa do nazwy stadionu. Stadion Olimpijski w Londynie ma/miał zarabiać na tym niecałe 4 mln rocznie. Bayern i Schalke zarabiają po 6 mln, Borussia trochę ponad 5 mln euro. Jedyny przypadek, gdy widziałem porównywalną kwotę, to jak Tottenham negocjował z Amazonem, ale po pierwsze nie dogadali się, a po drugie, gdzie ruina Camp Nou, a gdzie jeden z najnowocześniejszych stadionów świata. I nie umniejszając nic Barcelonie (miastu), to finansowo i marketingowo nie ma startu do Londynu.
Jak zobaczę oficjalkę, że mają 300 mln euro za prawa do nazwy stadionu w 15 lat, to uwierzę. Na teraz, sorry, ale dla mnie to jest SF.
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 2:43 pm może podpisac umowę z CVC i dostać 270 mln Euro (czego nie chce), a także wywalczyć Superligę i mieć na start projektu 350 mln Euro i dodatkowe 100-150mln (szczerze mówiąc nie pamiętam ile) rocznie za udział.
Superliga jest co najmniej wątpliwa w dającej się przewidzieć przyszłości, a i jej poziom finansowy jest zagadką, skoro okazało się, że premier UK ma skuteczne narzędzia, aby zablokować udział angielskich klubów. CVC to zastrzyk płynności, ale to chyba miała być nieoprocentowana pożyczka?
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 2:43 pm To wszystko powoduje, że zarówno są w stanie regulować raty kredytu (40-50 mln rocznie), jak i wyjść na prostą w finansach w ciągu 2 lat, nie korzystając z CVC/Superligi i sprzedaży najdroższych piłkarzy.
O kredycie już pisałem - wzięli nowe, więc te raty będą większe. Razem z kredytem za stadion dużo większe, chociaż nie wiadomo, kiedy to finalizują i zaczną spłacać. Przychody może być trudno utrzymać na obecnym poziomie (wątpię). Nie widzę tego wyjścia na prostą w dwa lata w ten sposób.
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 2:43 pm Firma, która w 2 lata (w biznesie to mega krótki horyzont czasowy) jest w stanie odzyskać rentowność, to firma bardzo, bardzo dobra i daleko jej do bankructwa.
Skoro taka firma to "bardzo, bardzo dobra firma", to jak określisz taką, która po prostu jest rentowna, a nie potrzebuje pół miliona sprzyjających "gdyby", aby taką zostać? ;) Nadal uważam, że to przesadny optymizm i 2 lata to dużo za mało.
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 2:43 pm Nie sądzę, by Goldman znał się na prowadzeniu klubu. Myślę, że Goldman zarabia też na udzieleniu pożyczki. Nawet brak spłaty pożyczki nie czyni z Goldmana faworyta do przejęcia klubu, gdyby zaszła taka konieczność.
Też nie sądzę, że oni się tam chcą wpakować i tym zarządzać. Bardziej skłaniam się do wersji chęci kontrolowania tego co robi klub (lub czego nie robi).
Para Siempre
Posty: 261
Rejestracja: wt cze 01, 2021 3:25 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Para Siempre »

Taki Coutinho może być niesprzedawalny.
Dlatego wpisałem przy nim 0. Wyzerowanie pensji już teraz im się udało wypożyczeniem.
Serio chcą sprzedać De Jonga?
Trochę przypomina mi to case Griezmanna. Niby coś daje, jest nazwisko, ale patrząc na grę powinien być rezerwowym, a na takiego rezerwowego ich nie stać, więc się nie zdziwie. Natomiast zadałeś pytanie "co mogą zrobić?". I to mogą zrobić, i pewnie nikt nie będzie miał żalu.
To pytanie, jak im wzrosną koszty wynagrodzeń, gdy czołowe kluby zaczną kusić ich perełki wysokimi zarobkami.
Ta ich młodzież dopiero co przedłużyła kontrakty na następne 5 lat aby podnieść klauzule. Sytuacja analogiczna do Viniciusa u nas. Oczywiście ktoś może już im zaoferować 10 baniek, ale Barcelona ma wtedy sytuacje pod kontrolą (wysokie klauzule) i może ewentualnie sprzedać drogo - więc nie jest to zagrożenie dla ich majątku, ewentualnie zamienią ich na grubą gotówkę.
Do tego, wzięli już kredyt na 500 mln euro, a wezmą kolejny na stadion, więc koszty rat będą większe. No, nadal tu rentowności nie widzę. O stabilności nie wspominając.
Kredyt na 500 mln jest w dużej mierze restrukturyzacyjny. Oznacza to, że spłacili nim droższe kredyty, i spłacili część rat za piłkarzy (Coutinho np) rozbijając tym samym na długi okres kwoty które były wymagalne w zeszłym i tym roku. Nie oznacza to zatem dodatkowe 500 mln zadłużenia. Większość tych 500 mln zaspokoiło inne długi, które zlikwidowali.

Kredyt na stadion jest analogiczny do tego Realu - pierwsza rata będzie bodajże za 5 lat, rok lub 2 lata po zakończeniu remontu. Ideą jest, by go spłacać ze zwiększonych przychodów stadionowych, choć czy wymieniane wzrosty faktycznie się wydarzą będziemy mieli okazję zaobserwować za rok w przypadku Bernabeu.
To jest 20-30 mln euro rocznie i to jakiś chory poziom za prawa do nazwy stadionu.
Real miał podpisaną przedwstępną umowę na 500 mln za 20-letni okres w 2014 roku. Ówczesny projekt umarł administracyjnie (władze miasta nie pozwoliły na realizację) i należało zbudować nowy projekt przebudowy, więc umowa została anulowana.

Wiem, że Bayern ma 6 baniek, nie wiem czy nie przez to że podpisali długą umowę dawno, w innych warunkach rynkowych, ale wymienianie marki na początku każdej transmisji, ekspozycja na całym świecie na setkach stron, to jednak gigantyczne zasięgi warte więcej niż 6 baniek euro.
Superliga jest co najmniej wątpliwa w dającej się przewidzieć przyszłości, a i jej poziom finansowy jest zagadką, skoro okazało się, że premier UK ma skuteczne narzędzia, aby zablokować udział angielskich klubów.
Ponieważ Superliga jest wątpliwa z innych względów (TSUE, przekonanie kapitału (reklamodawców) związanych z CL), więc nie umieściłem jej jako główna rzecz, jaką mogą zrobić, a jako bonusy. Pisanie, że premier UK może angielskim firmom zabronić podpisywania umów na terenie UE i kupować udziały w spółkach organizujących rozgrywki mimo że nie ma prawa, które by o tym mówiło (przejęcie udziałów w A22 stało się faktem, a prawo nie działa wstecz), to herezja na poziomie dzisiejszej prośby Morawieckiego, że sklepy powinny obniżyć wszystkim ceny o 5 złotych ;)



Premier może mówić rzeczy pod aktualne trendy, bo jest od tego by mówić to co ludzie chcą słyszeć. Jednak póki UK nie zmienia ustroju Państwa, blokowanie wolności gospodarczej ich własnych podmiotów nie powinno być w ogóle rozważane.
O kredycie już pisałem - wzięli nowe, więc te raty będą większe.
Wzięli go, by obniżyć koszty spłaty w najbliższych latach - to restrukturyzacyjny.
Skoro taka firma to "bardzo, bardzo dobra firma", to jak określisz taką, która po prostu jest rentowna, a nie potrzebuje pół miliona sprzyjających "gdyby", aby taką zostać?
Trudno porównać firmy technologiczne do automotive czy piłki nożnej, więc jednak porównywałbym do firm z branży.
A w tej branży możliwość tak szybkiej redukcji długów bez zagranicznych właścicieli pompujących kasę to absolutnie top 3 obok Realu i Bayernu.
Też nie sądzę, że oni się tam chcą wpakować i tym zarządzać. Bardziej skłaniam się do wersji chęci kontrolowania tego co robi klub (lub czego nie robi).
Oznaczałoby, że Laporta będzie kolejnym Prezydentem klubu, który skończy w więzieniu, ponieważ podpisywanie umowy która zabiera kontrolę właścicielom (Socios) nad klubem bez uprzedniego głosowania jest pogwałceniem ich statusu i prawa sportu w hiszpanii.
Alternative
Posty: 203
Rejestracja: pn maja 31, 2021 6:11 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Alternative »

Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 10:29 pm Dlatego wpisałem przy nim 0. Wyzerowanie pensji już teraz im się udało wypożyczeniem.
Jednak AV nie wzięła całego wynagrodzenia na siebie. I tylko do końca sezonu, później ma niby wrócić do Barki.
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 10:29 pm Trochę przypomina mi to case Griezmanna. Niby coś daje, jest nazwisko, ale patrząc na grę powinien być rezerwowym, a na takiego rezerwowego ich nie stać, więc się nie zdziwie. Natomiast zadałeś pytanie "co mogą zrobić?". I to mogą zrobić, i pewnie nikt nie będzie miał żalu.
Więc jeżeli na zastąpienie go wydają istotnie mniej niż dostaną z jego sprzedaży, to z pewnością byłby to jakiś ruch.

Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 10:29 pm Ta ich młodzież dopiero co przedłużyła kontrakty na następne 5 lat aby podnieść klauzule. Sytuacja analogiczna do Viniciusa u nas. Oczywiście ktoś może już im zaoferować 10 baniek, ale Barcelona ma wtedy sytuacje pod kontrolą (wysokie klauzule) i może ewentualnie sprzedać drogo - więc nie jest to zagrożenie dla ich majątku, ewentualnie zamienią ich na grubą gotówkę.
Nie wiem jak z innymi, ale Gavi jeszcze nie podpisał nowej umowy.

Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 10:29 pm Kredyt na 500 mln jest w dużej mierze restrukturyzacyjny. Oznacza to, że spłacili nim droższe kredyty, i spłacili część rat za piłkarzy (Coutinho np) rozbijając tym samym na długi okres kwoty które były wymagalne w zeszłym i tym roku. Nie oznacza to zatem dodatkowe 500 mln zadłużenia. Większość tych 500 mln zaspokoiło inne długi, które zlikwidowali.
Ponad 100 mln z tego kredytu poszło na zapłacenie zaległych wynagrodzeń, a to podbije koszty finansowe w następnych latach. Tak samo kupują kolejnych piłkarzy, których przecież w końcu będzie trzeba spłacać.
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 10:29 pm Real miał podpisaną przedwstępną umowę na 500 mln za 20-letni okres w 2014 roku. Ówczesny projekt umarł administracyjnie (władze miasta nie pozwoliły na realizację) i należało zbudować nowy projekt przebudowy, więc umowa została anulowana.


Wiem, że Bayern ma 6 baniek, nie wiem czy nie przez to że podpisali długą umowę dawno, w innych warunkach rynkowych, ale wymienianie marki na początku każdej transmisji, ekspozycja na całym świecie na setkach stron, to jednak gigantyczne zasięgi warte więcej niż 6 baniek euro.
Tak, Bayern podpisał lata temu umowę na 20 lat, w dodatku z Allianz - swoim partnerem strategicznym, który partycypował w kosztach budowy stadionu. O tych 500 mln euro dla Realu nie słyszałem. Tzn. plotki z przerzucaniem się różnymi kwotami były, ale nie wiedziałem, że ta kwota była dogadana. Nie wiem o żadnej umowie tego typu na takie kwoty, dlatego po prostu na ten moment trudno mi uwierzyć w to. 10 mln euro na sezon? Ok, może, ale 20-30 wygląda bardzo życzeniowo. Skoro Tottenham się nie dogadał z Amazonem, mając stadion na wypasie w największej metropolii w Europie, to trudno mi uwierzyć, że Barka opchnie prawa do nazwy rudery za takie pieniądze.

A jeszcze jedna rzecz, co do wartości tych zasięgów i wartości reklam - już dawno sponsorzy F1 zreflektowali się, że palą kasą w piecu.
https://www.f1wm.pl/news/34384
Zdaniem prezesa McLaren Group - Rona Dennisa, czasy sponsorów tytularnych zespołów Formuły 1 odeszły już do historii, a kluczowa w celu formowania budżetów jest szeroka współpraca z wieloma podmiotami, zainteresowanymi promocją swoich marek bez wydawania przesadnej ilości pieniędzy.
Tak, inna branża, inne realia, ale chodzi mi o to, że firmy zauważyły, że opłacalność sponsoringu też ma swoje granice i są bliżej niż się wszystkim wydawało.
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 10:29 pm Ponieważ Superliga jest wątpliwa z innych względów (TSUE, przekonanie kapitału (reklamodawców) związanych z CL), więc nie umieściłem jej jako główna rzecz, jaką mogą zrobić, a jako bonusy. Pisanie, że premier UK może angielskim firmom zabronić podpisywania umów na terenie UE i kupować udziały w spółkach organizujących rozgrywki mimo że nie ma prawa, które by o tym mówiło (przejęcie udziałów w A22 stało się faktem, a prawo nie działa wstecz), to herezja na poziomie dzisiejszej prośby Morawieckiego, że sklepy powinny obniżyć wszystkim ceny o 5 złotych ;)



Premier może mówić rzeczy pod aktualne trendy, bo jest od tego by mówić to co ludzie chcą słyszeć. Jednak póki UK nie zmienia ustroju Państwa, blokowanie wolności gospodarczej ich własnych podmiotów nie powinno być w ogóle rozważane.
A ten premier w praktyce 9 miesięcy temu właśnie to zrobił - wywarł naciski na angielskie kluby. Teoretycznie nie mógł, praktycznie sposób znalazł i co mu zrobisz? Demokracja i prawo to fikcja, ale o tym już pisaliśmy.
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 10:29 pm Trudno porównać firmy technologiczne do automotive czy piłki nożnej, więc jednak porównywałbym do firm z branży.
A w tej branży możliwość tak szybkiej redukcji długów bez zagranicznych właścicieli pompujących kasę to absolutnie top 3 obok Realu i Bayernu.
Tylko, że to jest Twoje bardzo życzeniowe podejście, że oni to osiągną w dwa lata. Poza tym, Glazerowie z Manchesteru United akurat kasę wyciągają, a nie do niego pompują. Nawet wzięli kredyt pod zakup klubu i obciążyli tym klub. Podobnie robił od lat Kroenke w Arsenalu (z wyciąganiem kasy z klubu). A pewnie przykładów znalazłoby się jeszcze kilka. Nie wiem, skąd wziąłeś, że Barka to top 3.
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 10:29 pm Oznaczałoby, że Laporta będzie kolejnym Prezydentem klubu, który skończy w więzieniu, ponieważ podpisywanie umowy która zabiera kontrolę właścicielom (Socios) nad klubem bez uprzedniego głosowania jest pogwałceniem ich statusu i prawa sportu w hiszpanii.
Nie o to mi chodzi. Tego się tak nie załatwia. Barka dostaje teraz kredyty na "najlepszych dostępnych warunkach".
Przecież jak później jakikolwiek prezydent Barki będzie chciał wziąć udział w projekcie, który Goldmanowi się nie podoba lub nie wziąć udziału w czymś, na czym Goldmanowi zależy, to pójdzie telefon do Barki, że:
"udział w tym/brak udziału w tym w ocenie Goldman Sachs naraża klub na poważne straty finansowe, więc bank czuje się zobligowany do ponownego przeliczenia wartości zabezpieczeń na udzielone kredyty pod kątem konieczności zażądania dodatkowego zabezpieczenia, a w skrajnym przypadku wypowiedzenia tych kredytów z żądaniem natychmiastowej spłaty".

Oficjalnie Laporta czy inna kukła będzie sobie rządzić, bankierom nigdy nie zależy na sławie, ale na kontroli. Pieniądze i faktyczna władza lubią ciszę.
Para Siempre
Posty: 261
Rejestracja: wt cze 01, 2021 3:25 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Para Siempre »

Alternative pisze: pt sty 14, 2022 8:36 am
Para Siempre pisze: czw sty 13, 2022 10:29 pm Dlatego wpisałem przy nim 0. Wyzerowanie pensji już teraz im się udało wypożyczeniem.
Jednak AV nie wzięła całego wynagrodzenia na siebie.

I tylko do końca sezonu, później ma niby wrócić do Barki.
Mają też możliwość wykupu za 30-40 baniek.
W optymistycznym scenariuszu Barka zarobi 40 baniek.
W optymalnym, nie dopłaci do pensji.
W pesymistycznym (twoim) - zapłaci pensje za rok.
Ponad 100 mln z tego kredytu poszło na zapłacenie zaległych wynagrodzeń, a to podbije koszty finansowe w następnych latach. Tak samo kupują kolejnych piłkarzy, których przecież w końcu będzie trzeba spłacać.
Do zeszłego roku mieli raty po 50-80 mln za piłkarzy (Coutinho, Pjanić). W tym roku zdaje się, że wychodzą z tego i będą mieli 10-15 rocznie za Ferrana - więc na chwilę obecną jest ogromny progres także w tej kwestii.
Tak, Bayern podpisał lata temu umowę na 20 lat, w dodatku z Allianz - swoim partnerem strategicznym, który partycypował w kosztach budowy stadionu.
Ok, więc te 6 baniek jest trochę przekłamane. Jeśli rp.pl podaje rzeczowo newsa, to w 2002 Allianz podpisało umowę na 25 lat o wartości 240 mln dol - a więc ok 9,5 baniek rocznie.

W 2002 roku Real miał budżet 150 mln a najdroższym transferem był Zidane, piszemy o 400-500% inflacji w piłce od tego okresu.
A ten premier w praktyce 9 miesięcy temu właśnie to zrobił - wywarł naciski na angielskie kluby.
Raczej media zmusiły Premiera do zabrania głosu, ponieważ kibice byli jasno urabiani pod UEFĘ. Od tamtego czasu wiele zmieniło się w narracji - decyzje o anulowaniu FFP, stanowisko El Khelaifiego, nowy format Champions League i mundial w Katarze działają na korzyść Superligi i opinii publicznej, za którą każdy polityk podąża. Tu jednak i tak nie rozstrzygniemy sprawy przez 1-2 lata, więc trzeba czekać.
Poza tym, Glazerowie z Manchesteru United akurat kasę wyciągają, a nie do niego pompują. Nawet wzięli kredyt pod zakup klubu i obciążyli tym klub. Podobnie robił od lat Kroenke w Arsenalu (z wyciąganiem kasy z klubu). A pewnie przykładów znalazłoby się jeszcze kilka. Nie wiem, skąd wziąłeś, że Barka to top 3.
W konsekwencji wypadli z czołówki europejskiej i są na poziomie małego Villarealu sportowo.
top 3 bierze się z:
Przychodów + Baza fanów na świecie + szkółki dzięki którym mają więcej piłkarzy, za których większość płaci w setkach milionów + zainteresowania generowanego przez media + mimo wszystkich afer reputacja, która pozwala im przekonywać piłkarzy do transferów + zdolność do szybkiego odbudowania swojej pozycji sportowo, czego od dekady nie udaje się Arsenalowi czy United.
Nie o to mi chodzi. Tego się tak nie załatwia. Barka dostaje teraz kredyty na "najlepszych dostępnych warunkach".
Przecież jak później jakikolwiek prezydent Barki będzie chciał wziąć udział w projekcie, który Goldmanowi się nie podoba lub nie wziąć udziału w czymś, na czym Goldmanowi zależy, to pójdzie telefon do Barki, że:
"udział w tym/brak udziału w tym w ocenie Goldman Sachs naraża klub na poważne straty finansowe, więc bank czuje się zobligowany do ponownego przeliczenia wartości zabezpieczeń na udzielone kredyty pod kątem konieczności zażądania dodatkowego zabezpieczenia, a w skrajnym przypadku wypowiedzenia tych kredytów z żądaniem natychmiastowej spłaty".
Jeśli tak szeroki wpływ na zarządzanie klubem zawarli w umowie bez zgody kibiców, to także jest możliwość, że Laporta poszedłby siedzieć :)
Alternative
Posty: 203
Rejestracja: pn maja 31, 2021 6:11 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Alternative »

Para Siempre pisze: pt sty 14, 2022 12:35 pm
Ok, nie wiedziałem, że reszty się zrzekł.
Para Siempre pisze: pt sty 14, 2022 12:35 pm Do zeszłego roku mieli raty po 50-80 mln za piłkarzy (Coutinho, Pjanić). W tym roku zdaje się, że wychodzą z tego i będą mieli 10-15 rocznie za Ferrana - więc na chwilę obecną jest ogromny progres także w tej kwestii.

Pisałem o tym, że jeżeli wspomagali się teraz kredytem, aby spłacić wynagrodzenia, to raty będą wyższe.
Para Siempre pisze: pt sty 14, 2022 12:35 pm Ok, więc te 6 baniek jest trochę przekłamane. Jeśli rp.pl podaje rzeczowo newsa, to w 2002 Allianz podpisało umowę na 25 lat o wartości 240 mln dol - a więc ok 9,5 baniek rocznie.
W dolarach.
Co źródło, to podaje inaczej, ale kwota roczna się zgadza/jest podobna.
https://finanse.wp.pl/ile-mozna-zarobic ... 498625g/13 - tu podali 90 mln euro za 15 lat -> wychodzi 6 mln euro rocznie
https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly ... nazwy.html - a tutaj 240 mln dolarów za 30 lat, wychodzi 8 mln dolarów rocznie, czyli też ok. 6 mln euro rocznie.

Ale biorę pod uwagę, że to mogłoby być więcej, gdyby nie powiązania Bayernu z Allianz.
Para Siempre pisze: pt sty 14, 2022 12:35 pm W 2002 roku Real miał budżet 150 mln a najdroższym transferem był Zidane, piszemy o 400-500% inflacji w piłce od tego okresu.
Tylko wiesz, że inflacja nie działa na wszystkich produktach i usługach jednakowo?
Para Siempre pisze: pt sty 14, 2022 12:35 pm W konsekwencji wypadli z czołówki europejskiej i są na poziomie małego Villarealu sportowo.
top 3 bierze się z:
Przychodów + Baza fanów na świecie + szkółki dzięki którym mają więcej piłkarzy, za których większość płaci w setkach milionów + zainteresowania generowanego przez media + mimo wszystkich afer reputacja, która pozwala im przekonywać piłkarzy do transferów + zdolność do szybkiego odbudowania swojej pozycji sportowo, czego od dekady nie udaje się Arsenalowi czy United.
Przecież Barka na razie jest piąta w lidze i odpadła z LM. To jest odbudowanie sportowe? Może wstrzymaj się trochę z pisaniem o tym, jakby to była formalność i pewnik?
Para Siempre pisze: pt sty 14, 2022 12:35 pm Jeśli tak szeroki wpływ na zarządzanie klubem zawarli w umowie bez zgody kibiców, to także jest możliwość, że Laporta poszedłby siedzieć :)
Nadal nie o to mi chodzi. Tego nie będzie w żadnej umowie. Ba, nawet nie będzie informacji, że to Goldman naciskał. Jak bank znajdzie podstawy do zażądania dodatkowego zabezpieczenia dla udzielonych kredytów, to może się tego domagać, a znajdzie jeżeli wcześniej udzielił tych kredytów na bardzo atrakcyjnych warunkach.
Ale to później nie będzie tak, że np. "Barka nie jedzie na letnie tournee do USA pod patronatem Citigroup, bo Goldman nie pozwala". Będzie "sztab podjął decyzję, że udział w tournee w USA nie jest korzystny dla budowy formy zespołu i weźmie udział w tournee w Japonii". Albo, że prawa do nazwy stadionu zostaną sprzedane jakiemuś funduszowi inwestującemu w giełdy krypto, powiązanemu przez dwie spółki zależne z Goldmanem.
Myślisz o toporze, a to są mistrzowie posługiwania się skalpelem.
Para Siempre
Posty: 261
Rejestracja: wt cze 01, 2021 3:25 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Para Siempre »

1,5 roku, i na większość zawartych tu spraw będziemy znali odpowiedzi :)
Tego nie będzie w żadnej umowie.
Więc będą mogli skoczyć.
Myślisz o toporze, a to są mistrzowie posługiwania się skalpelem.
Ta, jasne. Umowa kredytowa zawiera informacje o tym, w jakich okolicznościach bank może zmienić jej warunki, lub ją wypowiedzieć. Przewiduje także, kiedy mogą zażądać dodatkowego zabezpieczenia (najczęściej nigdy, jeśli płacą na czas, lub ewentualnie gdy z góry określono czynniki wskazane w sytuacji finansowej klubu). Nawet, gdy te dodatkowe zabezpieczenia są wymagane, nie wpływają na możliwość wpływania na decyzje strategiczne klubu. Oczywiście możemy założyć, że żaden prawnik nie przeczytał umowy a bank i klub naruszają wszelkie zasady zdrowej współpracy, ale to jest skrajny, nierealistyczny scenariusz.
Alternative
Posty: 203
Rejestracja: pn maja 31, 2021 6:11 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Alternative »

Tak i umowa kredytowa przewiduje, że jeżeli wartość zabezpieczenia przestanie pokrywać wartość kredytu, to bank może się domagać złożenia dodatkowego zabezpieczenia pod rygorem wypowiedzenia całej umowy.
Wystarczy udzielić kredytu na szczególnie atrakcyjnych warunkach, z bardzo łagodnym podejściem do wyceny przedstawionego zabezpieczenia (pierwotnego), aby ten warunek był spełniony zawsze, gdy tylko bank będzie chciał go użyć. Nie czytanie umowy, czy zasady zdrowej współpracy nie mają nic do tego.

Ale oczywiście, możesz wierzyć, że firmy, a zwłaszcza duże banki inwestycyjne, nie próbują zbierać "haków" na inne firmy na każdym kroku i tu chodzi tylko o biznes oraz pieniądze, a nie o wpływ, kontrolę i realną władzę.

Ale o tym też się przekonamy w ciągu kilku lat. Jeżeli poza stadionem zadłużenie Barki będzie sukcesywnie rosnąć i to głównie względem Goldmana i/lub Barka przejdzie w SA, gdzie duże udziały obejmie jakiś dziwny fundusz, to prawdopodobnie będzie to objaw niezdrowego wpływu banku na klub. Nie twierdzę, że tak będzie. Jedynie napisałem, że taki przebieg zdarzeń mnie nie zdziwi.
Awatar użytkownika
kabanog
Posty: 175
Rejestracja: ndz maja 30, 2021 11:33 am

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: kabanog »

Para Siempre pisze: śr sty 12, 2022 11:16 pm Bitcoin, który jest czystą spekulacją, w sumie zgromadził kapitału 300-400 razy więcej niż największe kluby piłkarskie, które podtrzymują emocje i radość kibiców na całym świecie.
Prosiłbym się nie wypowiadać na tematy, o których się nie ma bladego pojęcia. Dziękuję.
Para Siempre
Posty: 261
Rejestracja: wt cze 01, 2021 3:25 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Para Siempre »

Nawzajem
Para Siempre
Posty: 261
Rejestracja: wt cze 01, 2021 3:25 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Para Siempre »

Powoli się potwierdza to, o czym pisałem wcześniej:



Oczywiście nie oznacza to dobrego cashflow jeszcze, ale odblokowanie rynku transferowego już owszem.



To niepotwierdzone i zaskakujące. Ale jak dostaną więcej niż inni w takim okresie, to będzie to dobitny przykład na to jak dużo daje marka, nawet jeśli wyniki sportowe i finansowe tymczasowo podupadły. Powoli jednak zaczynają panować nad kosztami i finansowo wychodzić prostą, choć parę afer i batalii jeszcze przed nami (Trincao, Dembele, Sergi Roberto, Umtiti, Pjanić..)
Awatar użytkownika
lukecik
Posty: 102
Rejestracja: ndz maja 30, 2021 9:46 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: lukecik »

To byłoby zbyt piękne, aby było prawdziwe, że tam u nich jebnie wszystko porządnie. Chwilowy kryzys i zaraz się będą odbijać. Brak awansu do LM może jeszcze trochę to odbijanie się spowolnić, ale nie sądzę, by nie weszli do czwórki.
No soy solo perfecto - soy Madridista tambien.

"W stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim nie zmierzysz... Wstań, unieś głowę, wsłuchaj się w słowa pieśni o Małym Rycerzu."
Awatar użytkownika
Goldschmidt
Posty: 546
Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:29 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Goldschmidt »

Sponsorzy mają oferować mniej więcej tyle co Rakuten czy Beko więc to nie oznacza zmian na lepsze.
A że kibice wrócą na stadion i przychód wzrośnie do normalnych rozmiarów sprzed pandemii było oczywiste.
Koniec końców dogorywać finansowo nie będą i chyba mało kto realistycznie patrząc na sprawę podejrzewał że tak będzie. Ich stan na boisku rozbije się, jak to często w przypadku klubów tradycyjnych i nieposiadających bezdennych kieszeni bywa, o mądre inwestycje we właściwych graczy.
Jak Juventus czy Real w 'średnim' okienku tj. 80 melonów we Vlahovicia i ew. parę innych małych transferów.
A z tym już może być duuuuuuuużo gorzej patrząc na nepotyzm Xaviego odnośnie Busquetsa hamujący im rozwój oraz jakie nazwiska przewijają się w mediach. Jeżeli wpakują 40M z Griezmanna w Moratę tracąc szansę na Haalanda i jemu podobnych przez podejmowane decyzje to nieważne jakie mieliby fundusze - żadna gwiazda nie będzie chciała rozważyć ich ofert dopóki nie ogarną strony sportowej co też może potrwać dobre kilka lat.

Jeżeli jednak Xavi rozważa np. zmianę ustawienia na 3 z tyłu wyjebanie Busquetsa i Pique do lamusa z równoczesnym podpisaniem pakietu Azpilicueta (na prawy środek obrony) + Kessie za darmo i wpakowanie 40 z Grieza + 40 z Cou w Haalanda, po czym niewątpliwie przyjdą kolejne transfery w lecie 2023 za grube hajsy, to w następnym sezonie będzie zupełnie inna bajka.

BTW co z tym Umtitim? Myślałem że już podpisali ten nowy kontrakt rozbijający zarobki roczne na 3-4 sezony?
Para Siempre
Posty: 261
Rejestracja: wt cze 01, 2021 3:25 pm

Re: FC Barcelona - były rywal numer 1

Post autor: Para Siempre »

Podpisali. W praktyce jednak wyszło, że zapłacą mu tyle samo co mieli, ale w przez dłuższy okres. Więc pewnie i tak będą próbowali go wypchnąć, bo trudno mu będzie wywalczyć skład i grać, a swoje kosztuje.
ODPOWIEDZ